Ministerstwo Klimatu i Środowiska często porównywało swoją propozycję rozszerzonej odpowiedzialności producenta do czeskiego modelu ROP. Czy słusznie? Jakub Tyczkowski z organizacji odzysku Rekopol w rozmowie z Kamilem Paczkiem mówi, że nie. Takim porównaniom sprzeciwiają się sami Czesi. Co Pan usłyszał w rozmowie z czeskim operatorem systemu ROP, który komentował fakt porównań tamtejszego modelu do propozycji MKiŚ? Rzeczywiście spotkaliśmy się z przedstawicielami czeskiej organizacji odzysku – operatora systemu, czyli spółką EKO-KOM. Została ona założona ponad 20 lat temu i osiąga bardzo dobre wyniki, jeśli chodzi o poziomy zbiórki czy realizowane poziomy recyklingu. Właśnie wtedy relacjonowaliśmy kolegom z Czech, że polskie ministerstwo odpowiedzialne za środowisko wielokrotnie porównywało swoją propozycję do modelu czeskiego, z zastrzeżeniem, że wprowadza do tego rozwiązania pewne zmiany. Czechom takie porównanie zdecydowanie nie przypadło do gustu. Zostaliśmy poproszeni, aby w miarę możliwości dementować niesłuszne porównania do modelu czeskiego i tłumaczyć zasadniczą różnicę. Rzeczywiście różnica między polskim a czeskim systemem jest fundamentalna. EKO-KOM to spółka prawa handlowego, nadzorowana przez prywatne firmy wprowadzające opakowania na rynek, które mają interes w tym, żeby system gospodarki odpadami opakowaniowymi rozwijał się dynamicznie, Czechy raportowały wysokie poziomy recyklingu, a surowce były zawracane do obieg...

Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!

Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?