Przyznanie nagrody WGIN AWARD 2025 dla projektu „Galeria w Krzakach i Chaszczach” to dla mnie nie tylko prestiżowe wyróżnienie. To sygnał, że pojawia się globalny sygnał końca epoki lania betonu i zielonego konsumpcyjnego greenwashingu. To czas pokory wobec natury w procesach inwestycyjnych. Podobnie jak w architekturze zbliża się era umiaru w inwestycjach. Fakt przyznania światowej nagrody „za nic” i „za pochwałę lenistwa” może brzmieć jak ponury żart dla tych, którzy w Polsce eufemistycznie nazywają dewastację zieleni „rewitalizacją”, a budowę antropocentrycznych parków, zieleni ulicznej i przestrzeni publicznych działaniami prośrodowiskowymi i proekologicznymi. Ale jednak stało się. Międzynarodowe jury, w skład którego weszli uznani eksperci z całego świata, potwierdziło to, co dla wnikliwych obserwatorów było jasne od dawna: król jest nagi, a najdroższe skwery i parki czy kurczowe trzymanie się sadzenia milionów roślin z procesów gospodarki linearnej tworzą często kosztowne ekologiczne pustynie w porównaniu z pogardzanymi „chaszczami” i „nieużytkami”, które niszczy się w imię „ja tu rządzę i urządzę”.

WGIN – głos rozsądku w świecie formy

World Green Infrastructure Network to nie kolejna organizacja rozdająca statuetki za ładne wizualizacje. To globalna sieć promująca zieloną infrastrukturę jako klucz do przetrwania miast. Nagroda w kategorii „Zieleń Nieoczywista” jest ich aktem odwagi. Oznacza rehabilitację tego, co dotychczas było koszon...

Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!

Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?