Reklama

AD1A PZO 2026 [13.05-09.06.26]

OZE sroze! Tania energia dla samorządów - mit czy realna strategia?

OZE sroze! Tania energia dla samorządów - mit czy realna strategia?
Tomasz Drzał, Prezes Zarządu Krajowej Izby Klastrów Energii i OZE
04.05.2026, o godz. 10:14
czas czytania: około 3 minut
0

Czy w Polsce możliwa jest naprawdę tania energia – bez energetyki wiatrowej, bez lokalnego bilansowania i przy skali strat, jaką dziś generuje system? Odpowiedź, choć dla wielu niewygodna, jest prosta: nie.

Dalsza część tekstu znajduje się pod reklamą

Reklama

ad1b ECOMONDO [01.06-30.06.26]

Możemy oczywiście dalej opowiadać sobie historię o transformacji, która „dzieje się sama”. Możemy mnożyć megawaty w fotowoltaice, publikować coraz lepsze strategie i ogłaszać kolejne programy wsparcia. Problem w tym, że system energetyczny nie działa na prezentacjach. Działa – albo nie – w praktyce. A ta pokazuje dziś coś zupełnie innego niż oficjalna narracja.

Żyjemy w czasie, w którym – jak trafnie zauważono podczas niedawnego Europejskiego Kongresu Gospodarczego – skończyła się „dywidenda pokoju”. Energia przestała być tylko kosztem. Stała się fundamentem bezpieczeństwa, konkurencyjności i rozwoju lokalnych gospodarek. Dla samorządów oznacza to jedno: energia przestaje być pozycją w budżecie, a zaczyna być strategicznym zasobem.

I właśnie tu pojawia się największy paradoks polskiej transformacji

Z jednej strony mamy dynamiczny rozwój OZE, szczególnie fotowoltaiki. Z drugiej – rosnące koszty systemowe, problemy z bilansowaniem i coraz większe marnotrawstwo najtańszej energii. To nie jest problem technologii. To jest problem systemu.

Dziś w Polsce nie brakuje energii. Brakuje zdolności, żeby ją efektywnie wykorzystać.

Bez wiatru – nie ma stabilności
Bez bilansowania – nie ma efektywności
Bez rynku – nie ma taniej energii

To trzy proste zdania, które powinny być punktem wyjścia do każdej poważnej rozmowy o transformacji.

Fotowoltaika jest potrzebna. Ale system oparty niemal wyłącznie na PV nie ma prawa działać efektywnie. Produkcja energii w środku dnia, przy niskim zapotrzebowaniu, i jej brak wieczorem – to nie jest model systemowy, tylko jego zaprzeczenie. Próba „dosztukowania” do tego magazynów energii bez zmiany zasad rynku jest jak leczenie objawów zamiast przyczyn.

Dzisiaj pytanie nie brzmi: czy rozwijać OZE?

Pytanie brzmi: jak zbudować system, który z tego OZE zrobi realną wartość dla odbiorcy – w tym dla samorządu.

Z perspektywy Krajowej Izby Klastrów Energii odpowiedź jest jednoznaczna: bez energetyki rozproszonej z prawdziwego zdarzenia się nie uda.

Nie tej „na papierze”, gdzie klastry istnieją w rejestrach, ale nie mają narzędzi działania. Tylko takiej, w której:

  • energia jest bilansowana lokalnie,
  • odbiorcy mogą realnie z niej korzystać,
  • samorząd ma wpływ na to, co dzieje się na jego obszarze.

Dziś większość tych elementów po prostu nie działa. Lokalne rynki energii praktycznie nie istnieją. Mechanizmy elastyczności są w powijakach. A operatorzy systemów dystrybucyjnych wciąż funkcjonują w logice scentralizowanego zarządzania, która nie przystaje do rzeczywistości OZE.

Efekt? Najtańsza energia w historii… nie przekłada się na niskie rachunki.

I tu dochodzimy do kluczowego pytania z perspektywy samorządów:

Jak mieć tanią energię lokalnie?

Nie ma jednej odpowiedzi. Ale są warunki konieczne:

Po pierwsze – dywersyfikacja źródeł.
Bez energetyki wiatrowej – szczególnie lądowej – system będzie zawsze droższy i mniej stabilny.

Po drugie – lokalne bilansowanie.
Energia powinna być zużywana jak najbliżej miejsca wytworzenia. To nie slogan – to fundament efektywności.

Po trzecie – realne mechanizmy rynkowe.
Bez możliwości dzielenia się energią, rozliczania jej lokalnie i wynagradzania elastyczności, samorządy pozostaną biernymi odbiorcami systemu, a nie jego uczestnikami.

Po czwarte – zmiana logiki regulacyjnej.
Dziś zbyt często system utrudnia to, co powinien wspierać.

Można oczywiście dalej udawać, że problemem są „zbyt ambitne inwestycje” albo „zbyt szybki rozwój OZE”. Ale to nieprawda. Problemem jest to, że próbujemy budować nowoczesną energetykę na starych zasadach. A to się po prostu nie uda.

Samorządy mają dziś ogromny potencjał. Mają przestrzeń, odbiorców, projekty i coraz większą świadomość. Ale bez zmiany systemowej ich rola będzie ograniczona do roli płatnika rachunków.

Transformacja energetyczna nie rozegra się w ministerialnych prezentacjach ani na poziomie krajowych strategii. Rozegra się lokalnie – albo nie rozegra się wcale.

I na koniec najważniejsze…

Czy tania energia w Polsce jest możliwa? Tak.

Ale nie w systemie, który nie potrafi się bilansować, nie wykorzystuje własnych zasobów i nie ufa mechanizmom rynkowym. Jeśli tego nie zmienimy, dalej będziemy mistrzami świata w radzeniu sobie z problemami, które sami stworzyliśmy. A samorządy nadal będą płacić rachunek za system, który mógłby działać znacznie lepiej.

Tomasz Drzał

Prezes Zarządu Krajowej Izby Klastrów Energii i OZE

Udostępnij ten artykuł:

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszą osobą, która to zrobi.
Reklama

ad2 KGO kompleksowa 2026 [02.06.-02.09.26]

Dodaj komentarz

Możliwość komentowania dostępna jest tylko po zalogowaniu. Załóż konto lub zaloguj się aby móc pisać komentarze lub oceniać komentarze innych.
Reklama

AD1b odpady budowlane [25.04-09.06.26]

Te artykuły mogą Cię zainteresować

Przejdź do Felietony i komentarze
css.php
Copyright © 2026