– Nie ma dziś sprawiedliwego systemu zarządzania zbiórką baterii. Tymczasem te z hulajnóg, elektronarzędzi, magazynów energii czy samochodów elektrycznych mogą być bardzo niebezpieczne, jeśli trafiają do odpadów komunalnych – mówi Makieła. Ekspert ma tu na myśli przede wszystkim ryzyko pożarowe, jakie powodują baterie wrzucone do odpadów zmieszanych. Te potrafią zapalić się w śmieciarkach (co pokazał niedawny przykład spółki RCGO reSort w Lesznie), ale też w miejscach składowania. To również baterie odpowiadały za ogromny pożar hali magazynowej w wielkopolskim Tarnowie Podgórnym w styczniu tego roku.
Takie ryzyko to jednak nie jedyny argument, który przemawia za wprowadzaniem systemu kaucyjnego. Równie istotne jest przekazywanie baterii do recyklingu, by odzyskiwać z nich surowce (w tym surowce krytyczne).
Bardziej bezpieczni i samodzielni – co nam da recykling baterii?
Kaucja na baterie?
Ekspert wskazuje, że wzorem dla nowego systemu kaucyjnego mógłby być sektor akumulatorów ołowiowych. – Klient w momencie zakupu płaci na tyle wysoką opłatę kaucyjną, że większość tych baterii trafia z powrotem do systemów zbiórki – zauważa. Podobne rozwiązanie Makieła proponuje dla baterii litowo-jonowych i LFP. Jego zdaniem nie należy rozdzielać systemu na baterie mało- i wielkogabarytowe.
– Bateria w magazynie energii to nie jedna wielka bateria, lecz zespół bateryjny składający się z mniejszych ogniw. Niezależnie od tego, czy mamy zatem do czynienia z baterią konsumencką, czy przemysłową, powinna ona zostać objęta kaucją – przekonuje ekspert.
Takie rozwiązanie miałoby dwa cele. Po pierwsze: poprawić zbiórkę i ograniczyć ryzyko wrzucania baterii do odpadów zmieszanych. Po drugie: z góry zapewnić finansowanie ich późniejszego zagospodarowania. To szczególnie ważne w przypadku tych baterii, których recykling nie będzie sam się ekonomicznie bilansował.
Wyzwania i dokonania. Eksperci komentują 20 lat recyklingu ZSEE
Litowo-jonowe, LFP i problem opłacalności
Makieła zwraca uwagę, że nie każda bateria ma podobną wartość. Najbardziej atrakcyjne z perspektywy recyklera są dziś baterie litowo-jonowe zawierające m.in. lit, kobalt i nikiel. To właśnie one kojarzą się z największym potencjałem odzysku surowców krytycznych.
Sytuacja wygląda inaczej w przypadku baterii LFP, coraz częściej wykorzystywanych w elektromobilności i magazynach energii. Są one pozbawione części najbardziej pożądanych surowców krytycznych, co sprawia, że sam recykling nie będzie wystarczająco atrakcyjny, by rynek samodzielnie zbudował dla nich efektywną sieć zbiórki. Zdaniem Roberta Makieły bez odpowiedniego mechanizmu finansowania ten problem może narastać wraz ze wzrostem liczby magazynów energii i aut elektrycznych.
Mniej cukru w cukrze, czyli ile jest dziś warta zużyta lodówka?
Baterie w odpadach to ryzyko pożarowe
Wątek ekonomiczny to tylko jedna część problemu. Druga dotyczy bezpieczeństwa, bo baterie wrzucone do odpadów zmieszanych mogą doprowadzić do pożaru w sortowni albo podczas transportu. Co istotne, zagrożenie nie zawsze ujawnia się od razu.
– Taki pożar często trudno jest zauważyć, bo bateria może tlić się w hałdzie odpadów delikatnie przez kilka godzin, a nawet dwa dni. Dopiero później dochodzi do intensywnego zapłonu i wyrzutu dymu, pod których możemy rozpoznać, że mamy do czynienia z pożarem – ostrzega Makieła. Dlatego system kaucyjny mógłby działać również prewencyjnie. Im większa odpowiedzialność po stronie użytkownika i im wyższa zachęta finansowa do zwrotu zużytej baterii, tym mniejsze ryzyko, że trafi ona do kubła na odpady komunalne.
Konferencja MBP w Gdańsku: pożar, który obnażył bezradność systemu
Czy recykling uniezależni nas od Chin?
Recykling baterii i zużytego sprzętu elektrycznego może też wzmocnić bezpieczeństwo surowcowe Europy, ale – zdaniem Makieły – nie doprowadzi do pełnego uniezależnienia od Chin. Powód jest prosty: odzysk surowców krytycznych wymaga bardzo kosztownych procesów, m.in. hydrometalurgicznych, które dziś są trudne do zbilansowania biznesowo. – Pamiętajmy, że samo sfinansowanie budowy zakładu recyklingowego nie sprawi, że później będzie on rentownie działał – ocenia Makieła.
Ekspert podkreśla jednocześnie, że potencjał surowcowy baterii i zużytego sprzętu jest bardzo duży. Samochód elektryczny to źródło stali, aluminium, miedzi, grafitu i tzw. masy czarnej zawierającej cenne pierwiastki. Lepsze zagospodarowanie tych materiałów mogłoby zwiększać samodzielność Europy, choć nie zastąpi całkowicie importu.
– Gdybyśmy bardziej postawili na własne przetwarzanie, bylibyśmy po prostu bardziej samodzielni – podsumowuje szef Wastes Service Group.
Europa na chińskim kablu. Ile płacimy za technologiczny komfort?
![ad1a webinar ZSSEIE Pracodawcy GOZ [08.06-17.06.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/06/webinarium-zseie-1320-x-250-px.png?pas=4474837502606132305)
Robert Makieła na Konferencji o recyklingu ZSEE wydawnictwa Abrys ![ad1b ECOMONDO [01.06-30.06.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/05/eco26_1320x150_gyt_pol.jpg?pas=4620119002606132305)
![ad1c abrys wydarzenia [od 03.03.25]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2025/03/wydarzenia.abrys_.pl-320-x-520-px.png?pas=1896456642606132305)












![ad2 KGO kompleksowa 2026 [02.06.-02.09.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/06/baner_kgo_2026_abrys1320-x-250-px.png?pas=19959327572606132305)












Komentarze (0)