Ptaki są częścią miejskiego krajobrazu, ale ich obecność coraz częściej oznacza wysokie koszty. Kwaśne guano niszczy elewacje, dachy, zabytki i infrastrukturę, dlatego miasta szukają dziś nie tylko metod odstraszania, lecz także sposobów szybkiego wykrywania zanieczyszczeń.
MP3Posłuchaj tego artykułu
Wykup subskrypcję, aby odsłuchać artykuł w formacie audio.
Każdego roku polskie samorządy, wspólnoty mieszkaniowe, spółdzielnie, parafie i instytucje kultury przeznaczają dziesiątki, a w dużych miastach setki milionów złotych na usuwanie skutków działalności ptaków synantropijnych (czyli takich, które przystosowały się do środowiska stworzonego przez człowieka – przyp. red.). Największe straty powodują gołębie miejskie, ale w ostatnich latach coraz poważniejszym problemem stają się także mewy srebrzyste – nawet w miastach śródlądowych. Lokalnie dokuczliwe bywają również krukowate, szpaki czy wróble1.
To już dawno nie jest wyłącznie problem estetyczny. Zabrudzone elewacje, gzymsy, rzeźby, pomniki i detale architektoniczne obniżają atrakcyjność turystyczną, wywołują liczne skargi mieszkańców i negatywnie wpływają na wizerunek miasta. Jednak prawdziwe koszty są znacznie głębsze i bardziej wielowymiarowe2.
Ptasie guano
Jeden dorosły gołąb produkuje średnio 12–18 kg odchodów rocznie. Typowa kolonia 300–500 osobników, bardzo częsta na ratuszach, kościołach i kamienicach, generuje 3,6–9 ton rocznie. Mewy są jeszcze wydajniejsze – jedna para lęgowa z młodymi wytwarza 25–40 kg rocznie, a kolonia 100–200 par na dachu galerii handlowej, biurowca czy wysokiego bloku szybko przekłada się na kolejne tony materiału. Koszty pokazują skalę problemu: mycie i impregnacja elewacji zabytkowej, czyszczenie dachu i obróbek blacharskich. W miastach z dużą liczbą obiektów zabytkowych i gęstą zabudową wi...
Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!
Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?