Reklama

ad1a KGO kompleksowa 2026 [17.06.-02.09.26]

Środa (SPC): Cementownie odbudowują sprzedaż, ale walczą z kosztami i importem

Środa (SPC): Cementownie odbudowują sprzedaż, ale walczą z kosztami i importem Abrys
Kamil Paczek
25.06.2026, o godz. 14:25
czas czytania: około 3 minut
0

Polskie cementownie wychodzą z trudnego okresu po 2023 r., w którym sprzedaż spadła o ok. 13%. Odbicie napędzają inwestycje infrastrukturalne i środki unijne, ale branża nadal mierzy się z rosnącym importem cementu spoza UE, presją kosztową i nierówną konkurencją. Jaka jest przyszłość tego sektora? Bożena Środa ze Stowarzyszenia Producentów Cementu opowiedziała o tym podczas Konferencji "Paliwa z odpadów" wydawnictwa Abrys.

Dalsza część tekstu znajduje się pod reklamą

Reklama

ad1b ECOMONDO [01.06-30.06.26]

Polski sektor cementowy odbudowuje sprzedaż po trudnym 2023 r., ale nadal mierzy się z presją kosztową, zależnością od koniunktury w budownictwie i rosnącym importem cementu spoza Unii Europejskiej. – Po spadku sprzedaży w 2023 r. rynek zaczął się odbudowywać dzięki napływowi finansowania z UE i inwestycjom infrastrukturalnym – mówi Bożena Środa ze Stowarzyszenia Producentów Cementu. Z przedstawicielką branży rozmawialiśmy podczas konferencji „Paliwa z odpadów” wydawnictwa Abrys w Olsztynie.

To właśnie do cementowni trafia większość paliw z odpadów (RDF) produkowanych w Polsce.


Środa (SPC): Odbicie w cementowniach ma związek z nowymi inwestycjami i KPO


Rynek zależny od budownictwa

Kondycja cementowni jest ściśle powiązana z sytuacją w budownictwie. Gdy inwestorzy wstrzymują projekty, a finansowanie infrastruktury zwalnia, sektor cementowy odczuwa to niemal natychmiast.

– Sprzedaż cementu w ostatnich dwóch, trzech latach ustabilizowała się po gorszym 2023 roku, kiedy odnotowaliśmy około 13-procentowy spadek. Było to w dużej mierze związane z koniunkturą w budownictwie. Nastroje były wtedy pesymistyczne, inwestorzy wstrzymywali się z projektami, a środki z KPO na infrastrukturę drogową i kolejową były wstrzymane – mówiła Bożena Środa.

Jak wskazywała, sytuacja zaczęła poprawiać się w latach 2024–2025. Sprzedaż cementu wzrosła do poziomu ok. 17 mln ton, a impulsem dla rynku były środki unijne oraz inwestycje infrastrukturalne, w tym zapowiedzi dotyczące budowy dróg, tuneli i mostów.

– Patrzymy więc z pewnym optymizmem, mimo surowej zimy na przełomie roku, która nieco powstrzymała projekty. Prognozy bazowe na 2027 rok zakładają wzrost sprzedaży powyżej 18 mln ton – dodała przedstawicielka Stowarzyszenia Producentów Cementu.


Rośnie import cementu, polska produkcja spadnie. To złe informacje dla rynku producentów RDF


Import cementu i nierówna konkurencja

Optymizm branży osłabia jednak rosnący import, przede wszystkim zza wschodniej granicy. Według Bożeny Środy łączne zużycie cementu w Polsce, liczone razem ze sprzedażą krajową i importem, wynosi ok. 19 mln ton.

– Import ze wschodniej granicy z roku na rok wzrasta i mówimy już o kilkuset tysiącach ton. Jest to sytuacja niekorzystna, ponieważ tamtejsi producenci nie ponoszą takich kosztów jak polskie cementownie, które muszą opłacać unijny system handlu emisjami ETS. To jest nierówna konkurencja – podkreślała.

Branża liczy, że część tej nierównowagi ograniczy mechanizm CBAM, czyli graniczny podatek węglowy. Ma on wyrównywać koszty emisji między producentami działającymi w Unii Europejskiej a tymi spoza wspólnego rynku.


Rynek Schrödingera, czyli jak uruchomić popyt na RDF?


Cementownie to część układanki

Dopiero w tym kontekście szczególnego znaczenia nabiera rola paliw alternatywnych. Cementownie od lat wykorzystują RDF jako zamiennik paliw kopalnych, a krajowi producenci paliw z odpadów są dla nich ważnym partnerem. Jednocześnie same cementownie nie są w stanie zagospodarować całego strumienia odpadów palnych dostępnych na rynku.

– Od początku mówimy, że cementownie nie dadzą sobie z tym rady, więc potrzebne są i spalarnie, i cementownie – mówiła Bożena Środa. 

W Olsztynie dowiedzieliśmy się, że na horyzoncie jest jeszcze trzecie rozwiązanie: współspalanie RDF w ciepłowniach wyposażonych w standardowe kotły węglowe. Prof. Grzegorz Wielgosiński z Politechniki Łódzkiej przeprowadził taki ekesperyment w jednej z polskich ciepłowni. Jak podkreślał, współspalanie odpadów jest przewidziane zarówno w prawie europejskim, jak i polskim. Istniejące instalacje ciepłownicze są również w stanie spełnić wymagania dotyczące emisji oraz jej monitorowania.

Największą barierą pozostaje jednak obowiązek utrzymywania spalin w temperaturze co najmniej 850°C przez dwie sekundy. W typowych kotłach ciepłowniczych osiągnięcie wymaganej temperatury nie stanowi problemu, ale ze względu na konstrukcję komory spalania czas przebywania spalin wynosi zazwyczaj od 1,5 do 1,8 sekundy. Kolejną przeszkodą może być przekonanie do tego pomysłu mieszkańców miast i przedstawicieli organizacji pozarządowych, którzy oprotestowywali dotychczas plany budowy niemal każdej polskiej spalarni odpadów.


Prof. Grzegorz Wielgosiński: współspalanie RDF w ciepłowniach może pomóc domknąć system

Udostępnij ten artykuł:

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszą osobą, która to zrobi.
Reklama

ad2 KGO kompleksowa 2026 [02.06.-02.09.26]

Dodaj komentarz

Możliwość komentowania dostępna jest tylko po zalogowaniu. Załóż konto lub zaloguj się aby móc pisać komentarze lub oceniać komentarze innych.
Reklama

ad1d odpady z kanalizacji webinar [22.06-14.07.26]

Te artykuły mogą Cię zainteresować

Przejdź do Aktualności
css.php
Copyright © 2026