Kontrola doraźna z 2025 roku pn. „Działania organów administracji publicznej na rzecz identyfikacji i likwidacji historycznych zanieczyszczeń powierzchni ziemi na terenie wybranych dzielnic m.st. Warszawy” objęła cztery jednostki: Urząd Miasta Stołecznego Warszawy, Urzędy Dzielnic Praga-Północ i Ursus oraz Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Warszawie.
Wyniki kontroli wskazują, że działania organów administracji publicznej w zakresie identyfikacji i likwidacji zanieczyszczeń okazały się niewystarczające, a nadzór nad realizacją zadań powierzonych dzielnicom po prostu zawiódł.
„Bomby ekologiczne” pod nowymi osiedlami
Jak podaje NIK, historyczne zanieczyszczenia na terenie Warszawy to tzw. „bomby ekologiczne”, o których kupujący mieszkania dowiadują się dopiero po zamieszkaniu – wtedy, gdy zaczynają odczuwać niepokojące objawy, jak w 2016 r. na terenie Woli i Ursusa. Było to bezpośrednim wynikiem nieprzeprowadzenia przez inwestorów remediacji (czyli usuwania lub neutralizacji szkodliwych substancji w glebie, ziemi i wodach gruntowych) przed rozpoczęciem budowy domów.
Jak podkreśla NIK w raporcie, nie wszyscy inwestorzy zgłaszają skażone grunty do rejestru, głównie ze względu na wysokie koszty remediacji. Tymczasem wśród najbardziej szkodliwych substancji zalegających w ziemi znajdują się metale ciężkie, węglowodory aromatyczne, trichloroeten oraz tetrachloroeten – szczególnie dangerous dla ujęć wody pitnej.
Nieskuteczny nadzór Prezydenta Stolicy
Określone w ustawie Prawo ochrony środowiska obowiązki w zakresie identyfikacji potencjalnych historycznych zanieczyszczeń powierzchni ziemi (PHZPZ) oraz sporządzania i aktualizacji ich wykazu Prezydent m.st. Warszawy przekazał dzielnicom. Jak przypomina NIK, już kontrola z 2018 roku wykazała brak skutecznego nadzoru nad realizacją tych zadań przez dzielnice.
Jakkolwiek po kontroli z 2018 roku Prezydent Warszawy podjął działania mające zapewnić rzetelną realizację przekazanego zadania, to jednak były one nieskuteczne. Jak czytamy w dokumencie NIK: „Brak przeprowadzenia kontroli i audytu w powyższym zakresie pozbawił Prezydenta m.st. Warszawy informacji na temat prawidłowości realizacji tego zadania w urzędach dzielnic”.
Co więcej, jak podaje NIK, w latach 2018–2025 Prezydent Warszawy nie podjął skutecznych działań na rzecz ograniczenia na terenie Pragi-Północ i Ursusa inwestycji mieszkaniowych i publicznych w miejscach ze stwierdzonym zanieczyszczeniem. W konsekwencji negatywny wpływ tych zanieczyszczeń na zdrowie ludzi i środowisko nie został wyeliminowany, a w Studium uwarunkowań i zagospodarowania przestrzennego m.st. Warszawy nie uwzględniono terenów z potencjalnie lub faktycznie zanieczyszczoną powierzchnią ziemi.
Dzielnicowe zaniedbania: Ursus i Praga-Północ
Najwyższa Izba Kontroli negatywnie oceniła działania Burmistrzów Dzielnic Ursus i Praga-Północ w zakresie identyfikacji PHZPZ oraz prowadzenia ich wykazów.
Jak podaje NIK, w Urzędzie Dzielnicy Ursus działania te prowadzono niezgodnie z ustawą Prawo ochrony środowiska. Wykaz potencjalnych zanieczyszczeń nie zawierał kluczowych danych o substancjach stwarzających ryzyko, a do połowy 2025 roku Burmistrz nie zawnioskował do prywatnych właścicieli gruntów o przekazanie wymaganych informacji. Analizy ograniczano jedynie do terenów miejskich.
Instytucja zwróciła również uwagę na groźny incydent: w związku z wyciekiem substancji ropopochodnych w jednym z garaży podziemnych w Ursusie nie podjęto rzetelnych działań w celu ustalenia stanu faktycznego dotyczącego składowania zanieczyszczonych mas ziemnych na terenie byłych Zakładów Przemysłu Ciągnikowych „Ursus”. Jak zaznacza NIK, uniemożliwiło to RDOŚ jednoznaczne potwierdzenie lub zaprzeczenie występowania zanieczyszczenia pod płytą fundamentową budynków mieszkalnych.
Z kolei na Pradze-Północ w latach 2018–2022 (do maja) identyfikacji PHZPZ w ogóle nie dokonywano. Gdy działania wreszcie podjęto, robiono to bez wymaganych badań wstępnych. Pierwszy wykaz sporządzono z opóźnieniem wynoszącym ponad dwa lata.
Bierność RDOŚ w Warszawie
Krytyczna ocena NIK dotknęła także Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Warszawie. Jak wskazuje NIK, w RDOŚ nie prowadzono bieżącej analizy wykazów przesyłanych przez burmistrzów, a wezwania do ich uzupełnienia wysyłano nawet po kilku latach.
W konsekwencji, jak podaje NIK: „żaden teren ujęty w przekazanych przez burmistrzów obu dzielnic wykazach PHZPZ i ich aktualizacjach nie został wpisany do rejestru historycznych zanieczyszczeń powierzchni ziemi”.
Ponadto RDOŚ nie skorzystał z przysługującego mu uprawnienia i nie nałożył na władającego działką w Ursusie obowiązku wykonania badań, mimo że wstępne wyniki wskazywały na obecność zanieczyszczeń. RDOŚ nie zgłosił też potrzeby przeprowadzenia remediacji na etapie opiniowania decyzji środowiskowej dla inwestycji, na której wybudowano bloki i gdzie później doszło do wycieku naftowego.
Wnioski pokontrolne NIK
W związku ze stwierdzonymi nieprawidłowościami Najwyższa Izba Kontroli sformułowała jednoznaczne wnioski pokontrolne:
-
Do Prezydenta m.st. Warszawy: zapewnienie skutecznego nadzoru oraz planowanie i przeprowadzanie regularnych kontroli i audytów w urzędach dzielnic;
-
Do Burmistrza Dzielnicy Ursus: objęcie identyfikacją całej dzielnicy, sporządzenie pełnego wykazu oraz podejmowanie decyzji o badaniach wstępnych;
-
Do Burmistrza Dzielnicy Praga-Północ: wzmocnienie mechanizmów kontroli zarządczej celem terminowej identyfikacji PHZPZ i prowadzenia wykazów;
-
Do RDOŚ w Warszawie: uzupełnienie rejestru o wymagane dane oraz wprowadzenie jednolitych procedur weryfikacji sprawozdań z wykonanych remediacji.
źródło: nik.gov.pl
🔍 Co to są historyczne zanieczyszczenia powierzchni ziemi i dlaczego są groźne?
Są to zanieczyszczenia (tzw. “bomby ekologiczne”), powstałe przed 30 kwietnia 2007 r. Obejmują m.in. metale ciężkie czy trichloroeten, które bezpośrednio zagrażają zdrowiu mieszkańców i ujęciom wody pitnej, jeśli deweloperzy nie przeprowadzą remediacji gruntów.
🔍 Jakie były główne ustalenia kontroli NIK w Warszawie?
Kontrola NIK wykazała niewystarczające działania organów administracji i brak nadzoru nad identyfikacją skażonych gruntów w Ursusie i na Pradze-Północ. Ponadto żaden ze wskazanych terenów nie został wpisany przez RDOŚ do państwowego rejestru zanieczyszczeń.
🔍 Dlaczego inwestorzy nie zgłaszają skażonych gruntów do rejestru?
Główną przyczyną unikania zgłoszeń są bardzo wysokie koszty remediacji, czyli procesu usuwania lub neutralizacji niebezpiecznych substancji znajdujących się w glebie i wodach gruntowych.
![ad1a KGO kompleksowa 2026 [17.06.-02.09.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/06/baner_kgo_2026_abrys1320-x-250-px-1-1.png?pas=5558717462607231216)
depositphotos ![AD1B FORUM RECYKLINGU 2026 [01.07-27.10.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/07/forum-recyklingu-2026-1320-x-250-px.png?pas=11342090252607231216)
![artykuł ad3a abrys wydarzenia [od 27.01.25]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2025/02/wydarzenia.abrys_.pl-320-x-520-px.png?pas=17823375392607231216)












![ad2 KGO kompleksowa 2026 [02.06.-02.09.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/06/baner_kgo_2026_abrys1320-x-250-px.png?pas=2519504912607231216)












Komentarze (0)