Jak odmieniać oblicze dawnych miast przemysłowych, których świetnym przykładem w Polsce są Katowice? Klaudia Walkowiak zapytała o to Caroline Lannoy, dyrektor ds. projektów miejskich w Saint-Étienne Métropole, i Andrine Faure, odpowiedzialną za Wydział Inżynierii Ekologicznej Dyrekcji „Cadre de Vie” miasta Saint-Étienne we Francji. Również ono miało do przejścia drogę od ośrodka przemysłowego do miasta przyjaznego mieszkańcom.
MP3Posłuchaj tego artykułu
Wykup subskrypcję, aby odsłuchać artykuł w formacie audio.
Saint-Étienne przez dekady rozwijało się jako silny ośrodek przemysłowy. W jaki sposób historia miasta wpłynęła na współczesne podejście do planowania przestrzennego i zieleni miejskiej?Caroline Lannoy: Na pewno w dużym stopniu, a można mówić tu o dwóch równoległych ścieżkach jego rozwoju. Z jednej strony zachowano wszystkie naturalnie zazielenione tereny, które uznano za wartościowe pod względem krajobrazowym i przyrodniczym. Z drugiej – miasto do dziś mierzy się ze skutkami rewolucji przemysłowej, szczególnie w obszarach intensywnie wykorzystywanych przez przemysł i górnictwo.
Największym wyzwaniem pozostają tereny poprzemysłowe, zwłaszcza zanieczyszczone grunty. Ich rewitalizacja jest bardzo kosztowna, ponieważ wymaga długotrwałych działań związanych z usuwaniem skażenia i przygotowaniem przestrzeni do ponownego wykorzystania. Wiele dawnych szybów kopalnianych zostało zamkniętych, a część tych terenów przekształcono w parki i przestrzenie zielone. Jednym z nielicznych zachowanych obiektów jest dziś muzeum górnictwa, które przypomina o przemysłowej tożsamości miasta.
Jakie znaczenie mają niewielkie, rozproszone tereny zieleni w ograniczaniu skutków fal upałów i poprawie retencji wody w mieście?Caroline Lannoy: Saint-Étienne należy do miast szczególnie dotkniętych zjawiskiem miejskich wysp ciepła. Wynika to między innymi z jego położenia i silnie zurbanizowanej, poprzemysłowej struktury. Mia...
Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!
Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?