Opublikowane 6 sierpnia br. założenia zmian w systemie zagospodarowania zużytych opon przewidują dla ich odzysku i recyklingu „(…) znaczące podniesienie wymaganych poziomów, zgodnie z aktualnymi możliwościami technologicznymi i gospodarczymi” oraz objęcie systemem opon pełnych. Jedyna wada? Zmiana jest wprowadzana z kilkunastoletnim opóźnieniem.

„Tymczasowe” limity i ukryte opłaty

Przy okazji trwających od lat dyskusji nad zmianą systemu gospodarowania odpadami w Polsce i wdrożeniem rozszerzonej odpowiedzialności producenta echem wraca pozorny sukces tego systemu w obszarze zużytych opon. Wszystkim podmiotom zaangażowanym w tym obszarze zdecydowanie należy się uznanie za jego sprawne funkcjonowanie. Tym jednak, co umykało w dyskusjach, były ustawowe cele ustawione na niewłaściwym poziomie – od wczesnych lat dwutysięcznych było to niezmiennie 75% dla odzysku i 15% dla recyklingu.

Choć Krajowy Plan Gospodarki Odpadami 2010 już w 2006 r. przewidywał osiągnięcie w 2018 r. poziomów procentowych dla opon w zakresie odzysku i recyklingu wynoszących odpowiednio 100 i 20%, to z nieznanych publicznie przyczyn zmiany nie nastąpiły. W konsekwencji od wielu lat znaczna część zużytych opon pozostaje realnie poza systemem.

Stan ten przyczynił się do powstania szeregu dysfunkcji. Pierwszą jest obciążenie samorządów obowiązkiem zbiórki opon w PSZOK-ach, z jednoczesnym ponoszeniem kosztów ich zagospodarowania. Drugą: odrębne i idące w miliony złotych koszty związane z usuwaniem przez samorządy i nadleśnictwa „dzikich” wysypisk, w których zużyte opony wciąż mają znaczny udział. W końcu: opłaty ponoszone przez konsumentów przy wymianie opon, gdy nie dochodzi jednocześnie do nabycia nowych opon.

Powyższe dysfunkcje systemu prowadzą do sytuacji, w których nabywca, poza ceną produktu (teoretycznie przewidującą zagospodarowanie odpadu w ramach ROP-u), był dodatkowo obciążany opłatami zagospodarowania opon bezpośrednio lub pośrednio – w komunalnych opłatach za odbiór śmieci oraz w opłatach u wulkanizatorów. I to wszystko pomimo zmian w modelu gospodarczym oraz świadomości ekologicznej, jakie dokonały się w Polsce w ostatnich dwudziestu latach.

Możliwości nowoczesnej gospodarki i potrzeba zmian

Elementem tych zmian jest rozwinięta i dalece sprofesjonalizowana branża recyklingu, która umożliwia obecnie zagospodarowanie w Polsce 400 000 ton zużytych opon rocznie. Dodatkowo zwiększa się zrozumienie dla znaczenia recyklingu: czołowe organizacje odzysku i reprezentowane przez nie podmioty osiągnęły efektywnie poziom ponad 50% recyklingu opon w trzech kolejnych latach (2022–2024), zaś producenci, stymulowani odpowiedzialnością społeczną i środowiskową oraz wymogami ekoprojektowania, zapowiadają zwiększenie udziału recyklatów w nowych oponach. W końcu, w ramach recyklingu opon wciąż z przyczyn technicznych występują frakcje nienadające się do odzysku materiałowego, jednak nadające się do odzysku energetycznego (to ok. 16% masy wejściowej w zakładach recyklerów). Dlatego też te dwa sposoby zagospodarowania zużytych opon nie konkurują dziś ze sobą o surowiec, lecz wzajemnie się uzupełniają.

Członkowie PSRO, działający w branży od lat (najstarsi od 1992 r.), oferują gospodarce nie tylko surowce wtórne (granulaty i pudry gumowe, złom stalowy i energetyczną frakcję tekstylną), ale również produkty finalne, o szerokim zastosowaniu. Są to między innymi: mieszanki asfaltowo-gumowe (AMG), nawierzchnie sportowe i bezpieczne place zabaw, posadzki przemysłowe, wykładziny podłogowe oraz maty gospodarcze, podkłady i nakładki antywibracyjne na torowiska oraz izolacje akustyczne i termiczne w budownictwie.

Recyklaty już teraz z powodzeniem znajdują zbyt na rynkach surowcowych i produktowych, coraz większe nadzieje są też na stworzenie prawdziwego obiegu zamkniętego i zwiększenie udziału recyklatów z opon w produktach w miejsce surowców pierwotnych.

Polska gospodarka, system zbiórek, branża recyklingowa, rynek – są gotowe na właściwe zagospodarowanie wszystkich zużytych opon trafiających do Polski. Czas, by z korzyścią dla środowiska, samorządów i konsumentów prawo objęło systemem cały strumień tego odpadu, będący istotnym źródłem surowców, i zdjęło odpowiedzialność za jego zagospodarowanie z tych, którzy nie powinni jej dłużej nieść.

Maciej Jasiewicz

prezes Grupy Recykl, członka Polskiej Izby Gospodarki Odpadami