




Polski sektor gospodarki odpadami znalazł się w najgłębszym kryzysie od dziesięcioleci. Drastyczny spadek cen surowców pierwotnych, rosnące koszty energii i pracy oraz paraliżujący brak stabilności legislacyjnej sprawiają, że zakłady przetwórcze w całym kraju walczą o przetrwanie. Bez natychmiastowych decyzji politycznych oraz systemowego wsparcia finansowego polski rynek recyklingu tworzyw sztucznych ulegnie załamaniu - ocenili eksperci i praktycy rynkowi podczas tegorocznego Forum Recyklingu w Lublinie, zorganizowanego przez firmę Abrys. Panel dyskusyjny poświęcony szansom i zagrożeniom dla branży poprowadził Tomasz Szymkowiak, dyrektor ds. programowych w firmie Abrys.
Polskie instalacje komunalne znajdują się obecnie pod presją rosnących kosztów pracy, niepewności legislacyjnej wokół rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP) oraz konieczności osiągnięcia coraz wyższych poziomów recyklingu. W realiach, w których każda decyzja inwestycyjna musi obronić się w kalkulacji kosztów przetwarzania jednej tony odpadów, branża coraz ostrzej weryfikuje rynkowe obietnice nowoczesnych technologii.
Uroczysta gala wręczenia nagród w ogólnopolskim konkursie „Ekoodpowiedzialni w Biznesie 2026”, organizowanym przez firmę Abrys odbyła się we wtorek (27.10) podczas Forum Recyklingu w Lublinie. Wydarzenie zgromadziło licznych przedstawicieli branży, ekspertów oraz osoby zaangażowane w rozwój nowoczesnej gospodarki odpadami. Nagrody wręczyli Robert Rosa, wiceprezes organizatora konkursu – firmy Abrys, oraz Paweł Augustyn, zastępca prezesa Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW).
Unijne rozporządzenie PPWR miało stanowić fundament zielonej transformacji i uniezależnienia Europy od zewnętrznych surowców. Tymczasem w polskich realiach przedsiębiorcy, recyklerzy i organizacje odzysku zderzają się z brakiem aktów wykonawczych UE, oporem instytucji urzędowych oraz lukami w systemie BDO. Podczas panelu dyskusyjnego w ramach Forum Recyklingu w Lublinie, zorganizowanego przez firmę Abrys, eksperci wskazywali na rosnącą niepewność prawną, ekonomiczne bariery we wdrażaniu recyklatów oraz absurdalne przeszkody administracyjne blokujące nowoczesne technologie recyklingu.
Na wtorkowej sesji Sejmiku Mazowsza radni zadecydowali o przekazaniu 29 mln zł na zabezpieczenie składowiska niebezpiecznych odpadów w Wołominie. Na działce przy ulicy Łukasiewicza 11 w Wołominie znajduje się około 22 tys. ton nielegalnych i niebezpiecznych odpadów – kilka tysięcy beczek tzw. mauzerów i beczek z toksycznymi, żrącymi i niebezpiecznymi substancjami.











