Komisja Europejska zaproponowała włączenie spalarni odpadów do systemu EU ETS. Warto od razu powiedzieć wprost: ta dyskusja nie dotyczy wyłącznie klimatu. Dotyczy również konkurencyjności, bezpieczeństwa zagospodarowania odpadów i przyszłości inwestycji w gospodarce odpadami.
Jednym z najpoważniejszych problemów współczesnego systemu gospodarowania zużytym sprzętem elektrycznym i elektronicznym jest zjawisko tzw. freeriderów. Chodzi o przedsiębiorców, którzy wprowadzają sprzęt elektryczny i elektroniczny na rynek, lecz unikają wykonywania obowiązków wynikających z przepisów o rozszerzonej odpowiedzialności producenta. Przyszedł czas, by tymi pasażerami na gapę zajęli się kontrolerzy biletów.
W ramach nadchodzącej reformy programu „Czyste Powietrze” Ministerstwo Klimatu i Środowiska planuje utworzenie dobrowolnej listy zaufanych wykonawców. Jak zapowiedział wiceminister Krzysztof Bolesta, nowe rozwiązanie może wejść w życie od 2027 roku, o ile zgodę wyrazi Europejski Bank Inwestycyjny.
Recykling odpadów żywnościowych poprzez kompostowanie i fermentację beztlenową może zmniejszyć ich wpływ na klimat nawet o 89%. Jak jednak wynika z najnowszych badań opublikowanych w „Nature Food”, głównym wyzwaniem dla branży pozostaje mikroplastik. Szacuje się, że wraz z nawozem z bioodpadów do gleby może trafiać nawet 20 tysięcy ton zanieczyszczeń rocznie.
W ramach nadchodzącej reformy systemu EU ETS Komisja Europejska chce objąć spalarnie odpadów obowiązkiem zakupu uprawnień do emisji CO2 oraz przekazać 30 proc. dochodów z aukcji do budżetu UE. Polska kategorycznie sprzeciwia się obu tym rozwiązaniom. Jak podkreśla wiceminister klimatu Krzysztof Bolesta, Warszawa będzie walczyć o pozostawienie środków w kraju oraz o wyłączenie sektora odpadowego z dodatkowych obciążeń, które mogłyby przełożyć się na wzrost opłat dla mieszkańców.











