Pojawia się coraz więcej głosów kwestionujących znowelizowane przepisy ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach dotyczące organizowania przetargu na odbiór odpadów komunalnych. Resort środowiska twardo stoi jednak na swoim stanowisku: przetarg jest konieczny.

Poseł PiS Dariusz Piontkowski w swojej interpelacji do ministra środowiska twierdzi wprost: sytuacja jest absurdalna.

"Jeśli odczytywać zapis ustawowy jako bezwzględny zakaz zlecania swojej gminnej jednostce, trzeba zadać pytanie, jaki zatem sens miało wprowadzenie jeszcze większego ograniczenia, gdy samorządy domagały się czegoś zupełnie przeciwnego: pełnej swobody. Czy stało się pod wpływem niezwykle silnego lobby firm zajmujących się odpadami? Problem w tym, że pojawiają się różne opinie prawne co do interpretacji ww. przepisów. Z jednej strony twierdzi się, że gminne jednostki organizacyjne mogą odbierać odpady komunalne od właścicieli nieruchomości jedynie wówczas, gdy wygrają przetarg, co z kolei pociąga za sobą obowiązek przekształcenia ich w spółkę prawa handlowego, by mogły stanąć do przetargu. Wskazuje się tu na opinię Ministerstwa Środowiska, że wójt, burmistrz, prezydent miasta nie może zlecić odbierania odpadów komunalnych jednostce budżetowej gminy z pominięciem przetargu, jeżeli nie nastąpiła sytuacja opisana w art. 6f ust. 2 ustawy z dnia 1 lipca 2011 r. o zmianie ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz niektórych innych ustaw. W praktyce oznaczałoby to dziwną sytuację, w której gmina, aby jej własna jednostka mogła wygrać przetarg, musiałaby zaryzykować ogromne dokapitalizowanie tejże jednostki, ale zupełnie nie miałaby pewności, czy mimo to wygra ona przetarg w konkurencji z zewnętrznymi podmiotami" – twierdzi Piontkowski.

MTP 300 x 250

Poseł wskazuje też odmienne interpretacje samorządowców, zgodnie z którymi zadanie odbioru wszystkich odpadów w pełnym zakresie spoczywa na gminie, zatem gmina może w pierwszej kolejności powierzać wykonanie tego zadanie własnym jednostkom organizacyjnym (bez przetargu). Gdyby takiej jednostki nie posiadała, wówczas jest zobowiązana do przeprowadzenia przetargu na wybór podmiotu zewnętrznego.

"Kwestia zatem jest niejasna" – pisze Piontkowski i sugeruje, aby sprawą zajął się Trybunał Konstytucyjny: "W wypadku podtrzymywania stanowiska o bezwzględnym obowiązku przeprowadzeniu przetargu (braku możliwości zlecenia bezprzetargowego własnej jednostce) zapewne byłoby uzasadnione, aby kwestię tę rozstrzygnął Trybunał Konstytucyjny, wyjaśniając, czy jest zgodne z Konstytucją nakładanie na gminy zadania, a jednocześnie związanie jej do obowiązkowego przeprowadzenia przetargu, wykluczając prawo gminy do wykonania tego zadania przez nią samą (przez własną jednostkę organizacyjną) – w tym wypadku jest to pytanie, czy można nakładać obowiązek odbioru odpadów komunalnych, a jednocześnie nakładać bezwzględny obowiązek przeprowadzenia przetargu. Idąc bowiem takim tokiem myślenia, należałoby przecież przetargi organizować na wykonanie wszystkich zadań gminnych, łącznie z oświatą, kulturą, opieką społeczną, nie mówiąc o innych, związanych z wykonywaniem i utrzymaniem infrastruktury. A przecież i obecnie gminy mają prawo wykonywać własne drogi, przez własne jednostki organizacyjne i inne elementy infrastruktury, w ramach zadań własnych, przez własne jednostki organizacyjne. Dlaczego gospodarka odpadami miałaby podlegać innym prawo, ograniczając prawa i samodzielność samorządów?" – pyta Piontkowski.

"Z przepisów art. 6e ustawy jednoznacznie i w sposób nie budzący żadnych wątpliwości wynika, że odbieranie odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości może być przez gminę zlecone spółce z udziałem gminy, ale nie bezprzetargowo, lecz tylko wtedy, gdy spółka ta została wybrana w drodze przetargu. Przepisy te należy potraktować jako przepisy szczególne w stosunku do ustawy Prawo zamówień publicznych oraz ustawy o gospodarce komunalnej" – odpowiada Piontkowskiemu wiceminister środowiska Piotr Woźniak.

"Ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, wymagając przeprowadzenia przetargu i określając sankcje za jego nieprzeprowadzenie, nie dopuszcza praktycznie innego sposobu wyłonienie wykonawcy tej usługi. Tryb bezprzetargowy (zamówienie z wolnej ręki) jest dopuszczony tylko w jednym "awaryjnym" przypadku, gdy na skutek rozwiązania umowy na odbieranie odpadów komunalnych konieczne jest zapewnienie odbierania odpadów do czasu rozstrzygnięcia przetargu" – wskazuje Woźniak. Jednocześnie zaprzecza, jakoby omawiane przepisy były niezgodne z prawem unijnym: "Ten sposób uregulowania nie jest niezgodny z przepisami unijnymi, w szczególności z dyrektywą 2004/18/WE w sprawie koordynacji procedur udzielania zamówień publicznych na roboty budowlane, dostawy i usługi oraz orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości UE. Z orzecznictwa TSUE w żaden sposób nie wynika, że państwa członkowskie mimo tego, że nie są obowiązane do stosowania zasad wynikających z dyrektywy 2004/18/WE, nie mogą przyjąć wewnętrznych regulacji krajowych zobowiązujących podmioty krajowe do stosowania zasad udzielania zamówień publicznych wskazanych w dyrektywie albo przynajmniej niektórych z tych zasad" – przekonuje Woźniak i jasno stawia sprawę: "Ministerstwo Środowiska nie planuje nowelizacji ustawy w zakresie umożliwienia zlecania przez gminy swym jednostkom organizacyjnym odbioru odpadów komunalnych od mieszkańców bez przetargu".


 

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj