Dwaj niezależni białostoccy radni przygotowali projekt zmiany systemu naliczania opłat za odbiór odpadów od mieszkańców miasta. Chcą, by podstawą naliczania była nie powierzchnia mieszkania lub domu, a liczba zużytych w danym lokalu metrów sześć. wody.

W Białymstoku stawki za wywóz śmieci są zależne nie od liczby mieszkańców, a od gospodarstwa domowego, w zależności od powierzchni danego lokalu mieszkalnego; od marca obowiązują w nowej wysokości. System naliczania obowiązujący od 2013 roku wzbudza jednak kontrowersje, bo oznacza np. że samotna osoba w dużym mieszkaniu czy domu płaci więcej niż duża rodzina w mniejszym lokalu.

Opłata wg zużycia wody zamiast metrażu mieszkania

“Wielu mieszkańców zgłaszało się do nas z tym problemem, że to nie metry kwadratowe, jak do tej pory w Białymstoku, produkują śmieci, a ludzie. W wielu miastach Polski jest taki kierunek zmian, by właśnie od wody zacząć naliczać te opłaty” – mówił w czwartek dziennikarzom radny niezależny Maciej Biernacki. Przykładowo wymienił Sopot i Warszawę, jako miasta, gdzie obowiązuje już taki system opłat.

Biernacki przekonywał, że to system “bardziej uczciwy”, a każdy mieszkaniec będzie płacił za siebie. Dodał, że powinien on “ulżyć” osobom samotnym mieszkającym na dużych metrażach. Autorzy projektu przyjęli założenie, że każdy mieszkaniec zużywa ok. 4 metrów sześć. wody miesięcznie i na tej bazie wyliczyli stawkę opłat za wywóz śmieci na 3,5-4 zł za każdy zużyty metr w danym lokalu. Tam gdzie nie ma wodomierzy, ustalany byłby ryczałt.

Współautor projektu radny niezależny Tomasz Kalinowski dodał, że zwłaszcza osoby starsze kwestionowały obecny system opłat. Podawał przykład 80-metrowego mieszkania, w którym mieszka jedna osoba starsza albo rodzina 5-osobowa, ale płacą taką samą stawkę. Dodał, że przy stawce opartej o zużycie wody, te opłaty w obu przypadkach zróżnicują się.

“Uważamy, że jest to najbardziej uczciwe i czekamy na poparcie radnych, bo chcemy ulżyć mieszkańcom w tych opłatach śmieciowych” – mówił Kalinowski. Biernacki dodał, że to projekt, który “nie posiada barw politycznych, co dzisiaj na scenie politycznej bywa dyskwalifikujące”.

Najbardziej ekologiczna metoda?

Ocenił tę metodę, jako “najbardziej ekologiczną”; mówił że mieszkańcy będą zwracali uwagę na zużycie wody i zaczną ją oszczędzać bardziej ze świadomością, że wpływa to też na opłaty za śmieci. Mówił też, że bazą projektu uchwały były podobne przepisy obowiązujące w Polsce. “Stąd też nie mamy większych wątpliwości, że zostanie ona w jakikolwiek sposób zakwestionowana przez organy nadzoru, bo to się nie wydarzyło w innych miastach” – mówił radny.

Pytany, kto mógłby stracić na nowym rozwiązaniu Biernacki powiedział, że część mieszkańców “żyła na koszt innych”. “Nikt nie traci, a ten system sprawia, że każdy płaci swoje rachunki” – dodał. W projekcie przyjęto założenie, że tam, gdzie nie ma wodomierzy, każdy mieszkaniec zużywa 4 metry sześć. wody miesięcznie i będzie płacił stosowny ryczałt. Pytany o system oparty o samą liczbę mieszkańców w danym lokalu odwołał się do doświadczeń innych gmin, gdzie – jak mówił – po wprowadzeniu takiego systemu “zniknęło” 15-25 proc. mieszkańców (chodzi o ukrywanie danych w deklaracjach).

Radni Biernacki i Kalinowski do Rady Miasta Białystok dostali się z list Platformy Obywatelskiej, która uzyskała w tej radzie większość. Obecnie są poza tym klubem, co oznacza, iż w 28-osobowej radzie KO nie ma formalnie samodzielnej większości. Koalicja dysponuje bowiem 14 mandatami, 12 ma Prawo i Sprawiedliwość a dwóch radnych jest niezależnych.

Jak mówili w czwartek dziennikarzom, jako niezależni chcą oni popierać projekty “ciekawe, dobre dla mieszkańców”. “Nie chcemy się wikłać w polityczne bijatyki. My poglądów nie zmieniliśmy (…), ciężko byłoby oczekiwać, że jakieś nagłe przesunięcie nastąpi” – dodał Biernacki.

Czytaj więcej

2 Komentarze

  1. Tragiczne rozwiązanie. Posiadam starą instalację wodną kanalizacyjną w mieszkaniu na Antoniuku. Ze względu nieekonomiczność zużycia wody, przez brak nowoczesnej hydrauliki- zlew, wanna i baczek 11 litrów. Zużywam sam około 3,5 metra ciepłej i aż 11 m3 zimnej razem 14,5 metra. Wg autorów za mieszkanie 37,5 m2 płaciłbym 50,75 -58 złotych gdzie obecnie płacę 16 złotych. Istnieje sprawiedliwy system… brak słów. Remont łazienki i zlewu w kuchni na ekonomiczny to koszt około 20000 złotych! Nie stać mnie. A wanna dobrze mi służy!

Skomentuj