1 / 3

Mieszkańcy gminy Baranowo alarmują, że z ich kranów płynie woda niezdatna do picia. Woda z SUW w Zawadach ma kolor brunatny, a domowe filtry wychwytują żywe organizmy. Sanepid nie stwierdził jednak nieprawidłowości w zakresie mikrobiologii, przekroczone są jedynie parametry żelaza i manganu. Gmina jest zobligowana do usunięcia przekroczeń do końca roku.

Sprawa została nagłośniona przez mieszkankę Zawad, która na swoim profilu na Facebooku opublikowała zdjęcia i filmy obrazujące brunatną wodę oraz pływające w niej żywe organizmy. Twierdząc, że woda pochodzi z SUW w Zawadach, mieszkanka komentuje: “UWAGA!!! ROBALE W WODZIE!!! WODOCIĄG W ZAWADACH! Fundują nam truciznę!”. Pod postem pojawiły się komentarze innych osób borykających się z podobnym problemem.

– Za taką wodę nie powinno się nic płacić! I weź tu człowieku się napij tej wody albo daj dziecku do picia, skandal! Naród powinien się obudzić i zacząć działać a nie milczeć i udawać, że nie ma problemu bo jest i to potężny – piszą niezadowoleni mieszkańcy. Problem był już zgłaszany władzom gminy.

Posted by Justyna Bieńkowska on Monday, 18 February 2019

Gmina zna sprawę

Po zgłoszeniu zanieczyszczenia, gmina podjęła natychmiastowe działania zaradcze – dezynfekcja, czyszczenie oraz płukanie sieci wodociągowej i SUW w Zawadach.

Wójt gminy potwierdził, iż nie od dziś w wodzie z SUW w Zawadach jest problem z żelazem i manganem, ale nie ma możliwości, żeby w wodzie były jakiekolwiek „robaki”. – Nasza woda jest pod stalą kontrolą sanepidu. Badania są wykonywane na bieżąco, a po opisywanym incydencie zarządziliśmy nagłe badania, które nic specjalnego nie pokazały. Woda generalnie jest zdatna do picia, ma wszystkie wyniki prawidłowe natomiast źródło miało zawsze podwyższone parametry zawartości żelaza i manganu – opisuje wójt Henryk Toryfter.

Sanepid decyzją administracyjną z początku lutego zobligował gminę Baranowo do usunięcia przekroczonych parametrów manganu i żelaza. Przekroczenia, które wpływają na zabarwienie wody mają zostać zlikwidowane do końca 2019 r.

– Z tymi przekroczeniami walczymy co jakiś czas i sobie z nimi nieźle radzimy. Dostawiamy wtedy dodatkowy filtr lub wymieniamy złoże filtracyjne. Ta sytuacja może się pogłębiać gdy na sieci występują duże skoki ciśnienia. Wtedy dochodzi do oderwania się żelazowych złogów i w wodzie pojawiają się rudawe kłaczki. Ale to nie jest nagminne. Natomiast sprawy robaków w ogóle nie rozumiemy, podejrzewamy że woda mogła pochodzić z innego źródła – wyjaśnia wójt.

Brązowa woda zdatna do spożycia?

Na zlecenie wójta, w środę 20 lutego, Sanepid pobrał próbki wody do analizy. Jak informuje Małgorzata Bednarska, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Ostrołęce: Próbki zostały pobrane w czterech punktach: na ujęciu (woda surowa), w SUW w Zawadach (woda uzdatniona) oraz w dwóch gospodarstwach domowych (woda wodociągowa). Próbki będzie badało laboratorium Oddziału Laboratoryjnego w Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Ostrowi Mazowieckiej.

Jednym ze zbadanych gospodarstw było mieszkanie Pani opisującej sprawę w mediach społecznościowych. Okazało się, że nie zaobserwowano w tej wodzie niczego niepokojącego. – Podczas sączenia próbek na sączkach nie stwierdziliśmy gołym okiem żadnych zanieczyszczeń ani obecności żywych organizmów.– komentuje Małgorzata Bednarska.

Wyniki zbadanych próbek, opublikowane 25 lutego, jednoznacznie pokazują, że woda spełnia wymagania w zakresie parametrów mikrobiologicznych, określone w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 7 grudnia 2017 r. w sprawie jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi. We wszystkich punktach poboru nie stwierdzono obecności bakterii chorobotwórczych – bakterii grupy coli, bakterii Escherichia coli i enterokoków a jedynie nieznaczne przekroczenie ogólnej liczby mikroorganizmów, które są wskaźnikiem zanieczyszczenia organicznego.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

7 Komentarze

Skomentuj