1 / 3

Na poznańskim os. Kosmonautów zaobserwowano w tym roku masowe pojawienie się szkodnika o nazwie czerwiec wiązowiec. Naukowcy są zaniepokojeni, ponieważ owad zaatakował nie wiązy, lecz wiele innych gatunków drzew. Obawiają się, czy szkodnik nie rozprzestrzeni się i nie spowoduje takich strat, jak słynny już szrotówek kasztanowcowiaczek.

Naukowcy przypuszczali do tej pory, że czerwiec wiązowiec, znany także pod polskimi nazwami jako łysik wiązowiec lub pilśnik łysy, atakuje wyłącznie wiązy. Co prawda w innych krajach miał być napotykany również na klonach, olszach, jesionach, wierzbach czy jemiole pospolitej, lecz w Polsce utożsamiany był dotąd wyłącznie z wiązami.

Wszystkożerny czerwiec

Tymczasem w tym roku na poznańskim os. Kosmonautów szkodnik najliczniej zaatakował takie gatunki drzew jak lipa, klon, kasztanowiec, trzmielina, dereń, parczelina trójlistkowa i topola czarna. Wykonane obserwacje wykazały, że szkodnik występował w sumie na 20 gatunkach i odmianach drzew i krzewów liściastych. Na os. Kosmonautów nie ma za to ani jednego wiązu. Obecność owada wykryto również na innych poznańskich osiedlach: Wichrowe Wzgórze, Pod Lipami oraz Przyjaźni, ale w zdecydowanie mniejszej liczebności niż na os. Kosmonautów.

– Larwy i samice czerwca wiązowca wysysają sok z pni, konarów, gałęzi i liści, co prowadzi do zahamowania wzrostu drzew i zasychania pędów oraz uszkodzenia tkanek drzew przez obecność w ślinie czerwca enzymu celulazy. Utrudnia także oddychanie roślin ze względu na wydzielanie przez owada spadzi, która pokrywa konary, gałęzie, pnie i liście oraz na rozwijające się na niej grzyby sadzakowe – tłumaczy prof. Mieczysław Czekalski z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

Jak zapobiegać?

Naturalnymi wrogami szkodnika są inne owady np.: pasożytnicze bleskotki, drapieżne biedronki i złotooki. Działania zapobiegawcze to sadzenie drzew i krzewów wolnych od szkodnika. W przypadku masowego jego występowania na cieńszych gałęziach i pędach, organy te można wyciąć i spalić. Niektórzy sugerują użycie szczotek o twardym włosiu i zdrapywaniu szkodnika, co w przypadku drzew wysokich jest trudne, a nawet niemożliwe.

– Na miejskich terenach zieleni stosowanie środków chemicznych do zwalczania szkodników jest zawsze niebezpieczne. Tam gdzie nie będzie zagrożenia dla ludzi, w celu zniszczenia zimujących larw należy wczesną wiosną opryskać drzewa preparatem Promanal 60 EC w stężeniu 0,2%. Mogą to być również inne preparaty parafinowe – radzi prof. Czekalski.

Nie wiadomo, jak w przyszłości populacja szkodnika będzie się rozwijać w Poznaniu oraz innych polskich miastach. Dostępne są informacje o jego występowaniu na lipach i klonach w Gdańsku. Oby nie rozprzestrzeniał się tak dynamicznie jak szrotówek kasztanowcowiaczek. Okazuje się bowiem, że czerwiec wiązowiec jest szkodnikiem wielożernym, a nie jak wcześniej sądzono – związanym tylko z wiązem.

Więcej informacji o groźnym szkodniku znaleźć można w najnowszym wydaniu miesięcznika „Zieleń Miejska”.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj