21,70 zł od osoby dla segregujących śmieci i 43,40 zł dla tych, którzy tego nie robią – to miesięczne stawki opłaty za odbiór odpadów w Rudzie Śląskiej, które wejdą w życie 1 marca. Uchwałę w tej sprawie wczoraj przyjęli radni. – Winą za podwyżki opłat dla mieszkańców obarcza się samorządowców, a tak naprawdę winna jest zła „ustawa śmieciowa” wprowadzona w 2013 r. – wyjaśniają władze miasta.

O tym, że w wielu miastach rosną opłaty za odbiór odpadów komunalnych, Portal Komunalny pisze od dłuższego czasu. Trzy dni temu o podwyżkach zdecydował poznański GOAPobsługujący około 700 tysięcy mieszkańców. W czwartek na podwyżki zgodzili się także radni Rudy Śląskiej.

– Koszty, które miasto ponosi w związku z odbiorem odpadów, stale rosną. Winą za podwyżki opłat dla mieszkańców obarcza się samorządowców, a tak naprawdę winna jest zła „ustawa śmieciowa”, wprowadzona w 2013 r. Musimy pracować w ramach przyjętych w tej ustawie rozwiązań, a w żaden sposób nie poprawiła ona gospodarki odpadami w polskich gminach. Analizowaliśmy sytuację w innych miastach i okazuje się, że borykają się z tymi samymi problemami – wyjaśnia wiceprezydent Krzysztof Mejer.

Utrzymanie stawek, obniżka zakresu usług

Radni zajmowali się nowymi stawkami już w grudniu 2018 r. Przyczyną była wycena usługi, która pojawiła się w jedynej ofercie złożonej w przetargu na odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych w latach 2019-2020. Wtedy większość radnych odrzuciła uchwałę “podwyżkową”, zostawiając dotychczasowe stawki 14,50 zł i 29 zł.

– W tej sytuacji musieliśmy unieważnić przetarg i podpisać tymczasowe aneksy, aby miasto nie utonęło w śmieciach – informuje wiceprezydent Mejer. – Teraz chcieliśmy zaproponować mniejszą podwyżkę, odpowiednio do 19,70 zł i 39,40 zł. Aby system się bilansował, musielibyśmy jednak równocześnie ograniczyć zakres usług dotyczących odbioru odpadów – tłumaczy.

Większość radnych zagłosowała jednak przeciw ograniczeniu zakresu usług, system będzie więc działał na dotychczasowych zasadach.

– W tej sytuacji musieliśmy wrócić do stawek zaproponowanych w grudniu – tłumaczy Mejer. Przekonał do tego radę miasta i przyjęła ona nowe stawki jednogłośnie. Miasto proponowało rezygnację z osobnych pojemników na popiół i żużel, a także z odbioru „u źródła” odpadów budowlanych i rozbiórkowych oraz wielkogabarytowych, które musiałyby być samodzielnie dostarczane do punktu zbierania odpadów. Nie byłyby również odbierane odpady zielone pochodzące z koszenia trawników z zabudowy wielorodzinnej.

Podwyżki od 1 marca 2019 r. i stycznia 2020 r.

Od 1 marca 2019 r. miesięczna stawka za odbiór odpadów komunalnych w Rudzie Śląskiej wzrośnie z 14,50 zł za osobę do 21,70 zł za śmieci segregowane i z 29 zł za osobę do 43,40 zł za śmieci niesegregowane. Wzrosną również opłaty za odbiór odpadów z nieruchomości niezamieszkałych, na których powstają odpady. Za pojemnik 120 l stawka będzie wynosiła 30 zł (obecnie 19 zł) za odpady zbierane w sposób selektywny i 60 zł (obecnie 40 zł) za odpady niesegregowane.

W przypadku domów letniskowych oraz innych nieruchomości wykorzystywanych na cele rekreacyjno-wypoczynkowe nowe stawki obowiązywać będą dopiero od 1 stycznia 2020 r. Ryczałtowa opłata roczna wzrośnie wówczas z 42 zł do 75 zł za śmieci segregowane i z 84 zł do 150 zł za śmieci niesegregowane.

Władze Rudy Śląskiej, tłumacząc mieszkańcom przyczyny podwyżek, przypominają, że co roku zwiększają się wymagane poziomy recyklingu papieru, szkła, metali i tworzyw sztucznych. W 2013 r., kiedy wprowadzono ustawowy obowiązek segregacji, próg ten wynosił 12 proc. Do 2017 r. co roku zwiększał się o 2 proc., w 2017 r. osiągnął więc 20 proc. Od 2018 r. poziom wymaganego recyklingu co roku rośnie o 10 proc.

– W ostatnich latach poziom segregacji w naszym mieście powoli rośnie, trzeba jednak pamiętać, że wymagane poziomy rosną jeszcze szybciej. Jeżeli nie zwiększymy znacząco segregacji, to w 2020 r. kara dla miasta za nieosiągnięcie wskaźników może być liczona w setkach tysięcy złotych – podkreśla Krzysztof Mejer.

Miasto podaje, że w 2018 roku w Rudzie Śląskiej zebrano prawie 58 tysięcy ton śmieci, w tym ponad 38 tys. ton odpadów zmieszanych.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

3 Komentarze

  1. Nie wszędzie pojemniki do segregacji smieci są. U nad na przyklad nigdy nie bylo pojemnika na metalczy odpady bio, wiec jak ten poziom ma sie zwiekszac, skoro nie ma gdzie wrzucac segregowalnych odpafow? Ponadto pojemnik na plastik jest tylko jeden z malym otworem. Wiekszych gabarytow nie ma gdzie wkladac. Nie ma tez pojemniczek ka na ubrania. I jeszcze druga kwestia. Ekologoczna. Skoro to, co wrzucam do pojemnika, ma byc czyste i bez etykiet, to dochodzi wieksze zuzycie wody i detergrntow! A zatem wieksza ilosc sciekow. Dziwna ta wasza ekologia.

  2. I radni mają rację, z małym zastrzeżeniem, ustawa z 2013 nie była idealna, ale w ostatnich latach bzdurne rozporządzenia doprowadziły do absurdów. Rozporządzenie o zakazie składowania odpadów kalorycznych bez wybudowania spalarni podnosi niebotycznie cenę odpadów które nie są surowcem i nie są popiołem. Ale zagospodarowanie popiołu jest droższe bo jakiś niespełna rozumu podsekretarz wydał interpretację, która jest niezgodna z rozporządzeniem o katalogu odpadów. Inne rozporządzenie podniosło opłatę tzw. Marszałkowską z ok 120 zł za tonę do 270 zł za tonę. Po paru pożarach tzw. rząd wpada w popłoch i tak zmienia ustawę (oczywiście w ciągu jednej nocy) o odpadach, że instalacje muszą wydać miliony na kaucje depozytowe oraz na systemy, które będą prowadzić transmisje on-line 24 godziny na dobę z możliwością rozpoznawania twarzy. Jeden WIELKI OBŁĘD w przepisach, które niedługo doprowadzą do ceny na mieszkańca 40 , a może i 50 zł. A w tym przypadku, ani samorządy, ani firmy nic nie zrobią.
    TE WSZYSTKIE IDIOTYCZNE I NIE PRZEMYSLANE (A MOŻE PRZEMYSLANE – BY LUDZIE ZNIENAWIDZILI SAMORZADOWCÓW) ZMIANY WYWINDUJĄ CENĘ DO KOSMICZNYCH WYMIARÓW. BEZ ZMIANY (ALE PRAWDZIWEJ DOBREJ ZMIANY, A NIE TYLKO Z NAZWY) ALBO BEDZIEMY PŁACIĆ HORENDALNE SUMY ZA SMIECI, ALBO UTONIEMY W NICH.

    • Pamiętaj że system śmieciowy (jeszcze) jest chyba jedynym systemem który ma się bilansować – wydatki = przychody. Stwierdzenie “A w tym przypadku, ani samorządy, ani firmy nic nie zrobią” jest nietrafione. Dane można wyczytać z budżetu każdej gminy w paragrafie 90002.

Skomentuj