Znamy już finalistów tegorocznego konkursu Drzewo Roku Klubu Gaja. Jury składające się ze specjalistów różnych dziedzin, wybrało 16 drzew spośród kilkudziesięciu zgłoszeń z całej Polski.

Najstarsze z wybranych drzew ma ok. 770 lat, najwyższe mierzy 35 m, a obwód najszerszego przekracza 10 m. Wśród finalistów jest osiem dębów, dwie lipy, platan, topola, kasztany jadalne, grusza, dąb spleciony z sosną oraz egzotyczna palma.

Zwycięzcę wybiorą internauci podczas czerwcowego głosowania na stronie www.drzeworoku.pl.

Przypominamy, że niedawno zakończyła się europejska edycja konkursu Drzewo Roku. Zwyciężył w niej polski dąb Józef.

Wśród finalistów polskiego konkursu na Drzewo Roku znalazł się m.in. Dąb Cesarz z Obornik Śląskich, zwany dawniej dębem cesarza Wilhelma. Ma ok. 500 lat. Kiedyś było to miejsce modlitw, praktyk rytualnych, a nawet zawierania małżeństw. Tym gospodarzom, którym nie najlepiej życzono, wtykano w dom suche liście. Natomiast zdrowe liście z tego drzewa przynosiły szczęście.

Z kolejnym finalistą – splecionymi ze sobą dębem i sosną z Sosonowicy na Lubelszczyźnie – związana jest historia miłosna, której bohaterami byli Tadeusz Kościuszko i Ludwika Sosnowska. Ojciec Ludwiki chciał, aby Tadeusz nauczał jego córkę rysunku, malarstwa, matematyki i historii. Młodzi szybko wyznali sobie miłość i na jej znak posadzili dwa drzewa: dąb i sosnę, które rosnąc splotły się ze sobą. Po latach sosna uschła i runęła, tak jak 200 lat temu runęła miłość młodych, rozdzielonych przez ojca Ludwiki.

Przydomowa Grusza z Kamionki na Opolszczyźnie została oceniona przez konserwatora przyrody jako piąta pod względem wielkości grusza w Polsce. Matka obecnego właściciela, która dożyła 92 lat, często mówiła dzieciom zbierającym gruszki: „Jedzcie te gruszki, a będziecie żyć tak długo jak ja”.

Szanse na tytuł ma też Dąb Partyzantów, który rośnie nad strumykiem niedaleko leśniczówki w Klepaczach w Świętokrzyskiem. Gdy podczas I wojny światowej okoliczni mieszkańcy byli zmuszeni do opuszczenia swoich domów, na polanie pod dębem proboszcz odprawiał nabożeństwa dla parafian. A w czasie II wojny światowej msze odprawiali tam kapelani AK. Tam też żołnierze składali przysięgę.

Ekolodzy z Klubu Gaja przypominają, że drzewa dają tlen, przeciwdziałają zmianom klimatu, są ważne dla ochrony różnorodności biologicznej oraz życia miliardów ludzi i zwierząt na Ziemi. Drzewa są częścią naszego dziedzictwa narodowego, dlatego powinniśmy je chronić dla przyszłych pokoleń – apelują.

Źródło: Kurier PA

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj