Dzisiejsze baterie zawierają coraz mniej surowców krytycznych, a nadal stanowią duże zagrożenie dla planety i ich użytkowników. Jak zadbać o to, by trafiały do zakładów recyklingowych, a nie do środowiska lub składowania? Robert Makieła z Wastes Service Group przekonuje, że mógłby w tym pomóc... system kaucyjny, znany chociażby z sektora akumulatorów samochodowych.
Choć projekt ustawy UC100 przedstawiciele branży najczęściej kojarzą z rozszerzoną odpowiedzialnością producenta, to jednak jest to legislacja regulująca także wiele innych spraw związanych z opakowaniami i odpadami opakowaniowymi. Co więcej, część z nich będzie miała bardzo duże znaczenie dla polskiej gospodarki odpadami.
Ruszył pierwszy nabór w programie wsparcia budowy biometanowni i ich przyłączania do sieci gazowej. Do rozdysponowania jest 300 mln zł, a cały program dysponuje budżetem 800 mln zł. To ważny impuls dla sektora, który w Polsce dopiero zaczyna się rozwijać.
Wyrzucanie śmieci może działać o wiele lepiej niż nam się wydaje. Potrzeba do tego naklejek z kodami QR i pojemników ważących odpady, a następnie przypisujących je do konkretnego gospodarstwa domowego. To nie sci-fi, a podstawa systemu PAYT, który Ministerstwo Klimatu i Środowiska najpierw chciało wprowadzić w nowelizacji „czystościówki”, by później z tych planów się wycofać. W mojej ocenie jest to błąd.
Jesteśmy świadkami budowy jednego z największych logistycznych systemów ostatnich dekad – systemu kaucyjnego. Powstaje on od podstaw i w dużym pośpiechu, a wśród klientów sklepów nie brakuje niepochlebnych opinii. Tymczasem w Polsce już istnieje profesjonalna infrastruktura do przetwarzania odpadów – w tym instalacje komunalne. Czy również na ich potencjale można oprzeć rodzący się system kaucyjny?











