Do kosza na odpady zmieszane dalej wrzucamy bioodpady, tekstylia, papier i aluminium – to wynik badania przeprowadzonego przez Interzero Polska we współpracy z Politechniką Częstochowską. Ilość marnowanych w ten sposób surowców powinna nas skłaniać do tego, by wdrożyć rozszerzoną odpowiedzialność producenta dla kolejnych frakcji odpadów.
System kaucyjny uderza w instalacje komunalne, które stracą dużą część przychodów ze sprzedaży surowców. Tym samym uderza też w samorządy, z których część już dziś zostało zmuszonych do ustanowienia opłat za odbiór i zagospodarowanie odpadów w wysokości… powyżej 60 zł! Takie są skutki z jednej strony zabrania komunalnym sortowniom cennych butelek i puszek, a z drugiej niezapewnienia wystarczającego wsparcia tym, którzy biorą odpowiedzialność za nasze odpady.
Choć w dzisiejszym świecie baterie zdają się nas otaczać, na rynku ich recyklingu trwa konkurencja o dostęp do bateryjnych odpadów. Jednocześnie krajowym recyklerom trudno jest nawiązać rywalizację z zagranicznymi konkurentami przez wyśrubowane polskie przepisy administracyjne. To spore zagrożenie w obliczu szybko zmieniającej się technologii i rosnących kosztów stałych.
Reforma ROP (projekt UC100) to kluczowa zmiana w polskiej gospodarce odpadami, mająca na celu wdrożenie zasady „zanieczyszczający płaci” oraz dostosowanie prawa do rozporządzenia PPWR i dyrektywy SUP. Związek Gmin Wiejskich RP (ZGWRP) popiera kierunek zmian, ale ostrzega przed lukami finansowymi, ryzykiem wzrostu opłat dla mieszkańców oraz brakiem precyzyjnych algorytmów podziału środków z NFOŚiGW.
Wprowadzenie systemu kaucyjnego w Polsce to jedna z najbardziej wyczekiwanych i kontrowersyjnych zmian w gospodarce odpadami. Wg opinii wielu ekspertów branżowych system kaucyjny, wpłynie bezpośrednio na poziomy recyklingu oraz strumień surowców trafiających do sortowni, stanowiąc wyzwanie operacyjne i ekonomiczne dla sektora komunalnego.










