Rok 2026 ma szansę zapisać się w historii polskiego samorządu jako czas „wielkiej korekty” w finansowaniu systemów gospodarki odpadami. Fundamentalna zasada samofinansowania się systemów, określona w ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, została jednak poddana ekstremalnej presji. Wyczerpanie rezerw finansowych, które przez lata pozwalały maskować rosnące koszty, oraz brak prawnych możliwości dalszego dotowania zbiórki odpadów zmusiły Jednostki Samorządu Terytorialnego (JST) do urealnienia stawek
Bez spójnych regulacji, realnych mechanizmów finansowych i rynku dla produktów z recyklingu nawet najlepsze technologie nie wystarczą, by domknąć obieg zamknięty –zgodnie podkreślali uczestnicy panelu dyskusyjnego, który odbył się drugiego dnia konferencji „Selektywna zbiórka, segregacja i recykling odpadów” w Łodzi.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKiŚ) przeznaczy w 2026 roku 200 mln zł na usunięcie nielegalnych składowisk odpadów niebezpiecznych z 12 lokalizacji w Polsce. Środki pochodzące z rezerwy budżetowej pozwolą na kontynuację prac w 3 miejscach oraz rozpoczęcie działań w 9 nowych punktach.
Od 1 kwietnia 2026 r. zmienią się odbiorcy odpadów komunalnych w pięciu dzielnicach Warszawy: Rembertowie, Wawrze, Wesołej, Pradze-Północ i Pradze-Południe. Nowi operatorzy – MPO oraz Konsorcjum Byś – rozpoczną ustawianie swoich pojemników już w lutym, aby zapewnić ciągłość systemu gospodarki odpadami.
Jak domknąć obieg „od odpadu do produktu” w realiach niestabilnych regulacji, rosnących kosztów i presji na osiąganie coraz wyższych poziomów recyklingu? - to dyskutowane problemy podczas drugiego dnia łódzkiej konferencji „Selektywna zbiórka, segregacja i recykling odpadów”.











