W ostatnim czasie na europejskim rynku recyklingu baterii litowo-jonowych nasiliła się konkurencja o dostęp do surowców, czyli przede wszystkim odpadu z produkcji ogniw bateryjnych oraz mas elektrodowych zawierających cenne metale, takie jak lit, kobalt i nikiel. Mimo rozbudowy mocy przerobowych (głównie na etapie wstępnego przetwarzania) rzeczywista podaż materiałów z przetwarzania baterii litowo-jonowych pozostaje dramatycznie niska. Przyczynami są opóźnienia w masowej elektryfikacji transportu, wysoki udział importowanych z Azji baterii (które nie generują odpadów produkcyjnych w Europie) oraz problemy z rozruchem lokalnych gigafabryk. Recyklerzy, operując często poniżej 40% wykorzystania zdolności produkcyjnych, muszą „walczyć” o dostawy odpadów produkcyjnych.
Konkurencja między graczami doprowadziła do wzrostu cen odpadów bateryjnych i mas elektrodowych w ciągu ostatnich dwóch lat. W 2025 r. wysokie koszty stałe przy niskich wolumenach poważnie obniżały marże, a wiele instalacji pracowało znacznie poniżej progu rentowności.
Administracja ogranicza polską konkurencyjność
Polskie zakłady recyklingowe dysponują technologiami na poziomie europejskim, a pod względem efektywności kosztowej często przewyższają instalacje w Europie Zachodniej. Ich lokalizacja – w centrum rozwijającego się łańcucha dostaw baterii oraz bezpośrednim sąsiedztwie największych w Europie producentów ogniw i pojazdów elektrycznych – daje im naturalną przewagę.
Mimo to największą przeszkodą w rozwoju branży w Polsce są bariery administracyjne. Kluczowy problem to skrajnie długi czas oczekiwania na decyzje w sprawie transgranicznego przemieszczania odpadów bateryjnych. Dla wielu firm w UE dopuszczalny czas to 60–90 dni. W Polsce jest to okres przekraczający 12 miesięcy. Niestety, całkowicie eliminuje to chęć współpracy ze strony podmiotów zagranicznych, które mają negatywne doświadczenia związane z polskimi organami. W takim otoczeniu szczególnie istotne jest współdziałanie organów administracyjnych z uczestnikami rynku: polskie zakłady recyklingowe potrzebują szybkiego dostępu do zużytych baterii z Węgier, Niemiec, Francji czy Czech – i to „na dziś”.
Długie i nieproporcjonalnie szczegółowe procedury stosowane przez GIOŚ utrudniają działalność polskich podmiotów, które przegrywają z zagraniczną konkurencją działającą w bardziej przewidywalnym otoczeniu regulacyjnym. W efekcie krajowi recyklerzy przegrywają, zanim zdążą rozpocząć realną współpracę.
Startuje Polski Klaster Baterii Elektrycznych. Wśród założycieli recyklerzy i giganci technologiczni
Polska nie może zostać w tyle
W marcu 2025 r. Komisja Europejska zaktualizowała Listę Odpadów, klasyfikując masy elektrodowe i baterie li‑ion jako odpady niebezpieczne oraz wprowadzając nowe kody odpadów. Co ważne – wprowadzono też zakaz eksportu tych odpadów poza kraje OECD, co ma zatrzymać surowce w Europie, wesprzeć osiągnięcie celów Rozporządzenia Bateryjnego i zabezpieczyć strategiczny dostęp do litu, niklu i kobaltu.
Zakaz ten zwiększył wewnętrzną presję konkurencyjną ze strony instalacji europejskich, gdyż pobudził nowe inwestycje w zdolności przetwarzania odpadów bateryjnych. Przykładem jest rozwój instalacji w Niemczech (BASF) i Finlandii (Fortum). Podmioty w Polsce nadal nie mają wiedzy, w jakim czasie można się spodziewać wdrożenia nowych kodów odpadów w polskim porządku prawnym. Konkurencja rośnie, a czas gra na korzyść tych, którzy szybko implementują nowe przepisy.
W Polsce branża recyklingu nadal nie ma pewności, kiedy Ministerstwo Klimatu i Środowiska zaproponuje formalne wdrożenie nowych kodów odpadów. Biorąc pod uwagę czas trwania postępowań administracyjnych, istnieje realne ryzyko, że firmy nie zdążą z dostosowaniem decyzji środowiskowych, co może sparaliżować ich działalność na wiele miesięcy. Dlatego kluczowe jest, aby Ministerstwo niezwłocznie określiło harmonogram implementacji oraz jasno zakomunikowało wymagania wobec przedsiębiorców. Tylko szybkie działanie resortu pozwoli uniknąć zatorów administracyjnych i zabezpieczyć ciągłość pracy krajowych recyklerów.
Technologiczna rewolucja w bateriach
Na recykling wpływa także struktura rynku baterii. Choć w Europie nadal dominują baterie NMC (litowo-niklowo-manganowo-kobaltowe), to globalnie najszybciej rośnie udział technologii LFP (litowo-żelazowo-fosforanowe). W Chinach osiągnęła ona już około 80% nowej produkcji w sektorze aut elektrycznych. Także w Europie, choć tutejsi użytkownicy oczekują większego zasięgu pojazdów, co gwarantują inne technologie, rośnie udział tańszych i bezpieczniejszych baterii LFP.
Dla recyklerów oznacza to zmianę struktury przychodów – baterie LFP zawierają bardzo mało wartościowych metali. Wzrost ich udziału na rynku może więc obniżyć marże tradycyjnych procesów odzysku. Dodatkowo nadchodzi nowa generacja baterii sodowo‑jonowych i rozwój technologii solid‑state (czyli baterii wykorzystujących stałe elektrolity), które wymagają odrębnych procesów odzysku.
Właśnie dlatego rola administracji nie ogranicza się jedynie do wydawania decyzji. Konieczne jest aktywizowanie inwestycji w nowe technologie, programy wsparcia dla recyklingu niskomarżowych strumieni i ułatwienia dla instalacji, które będą musiały elastycznie ewoluować wraz ze zmianą rynku.
CRMA i Rozporządzenie Bateryjne szansą dla Polski
Strategia UE dotycząca surowców krytycznych (CRMA) oraz Rozporządzenie Bateryjne tworzą ramy, w których recykling baterii staje się fundamentalnym elementem bezpieczeństwa surowcowego. Polska – największy producent komponentów bateryjnych w Europie – ma naturalną przewagę, aby stać się centrum recyklingu. Warunkiem jest jednak:
- uproszczenie procedur administracyjnych i priorytetowe traktowanie projektów recyklingowych,
- skrócenie czasu wydawania zgód na transgraniczne przemieszczanie odpadów bateryjnych,
- pełne, szybkie wdrożenie nowych kodów odpadów oraz założeń regulacji bateryjnych UE do prawa krajowego,
- wsparcie inwestycyjne i podatkowe dla zakładów, szczególnie na etapie rozwoju nowych technologii odzysku.
Bez tych działań polskie instalacje będą przegrywać w europejskim wyścigu, nawet jeśli ich technologie i koszty będą bardziej konkurencyjne.
U progu gwałtownego rozwoju
Europejski recykling baterii znajduje się u progu gwałtownego rozwoju, którego kulminacja przypadnie dopiero na lata 2030–2035. Polska ma wszystkie kompetencje, aby stać się centrum tego rynku: nowoczesne technologie, lokalizację w sercu europejskiego rynku elektromobilności oraz silne zaplecze przemysłowe. Jednocześnie największa bariera nie ma charakteru technologicznego ani ekonomicznego – jest nią administracja, która zbyt wolno reaguje na tempo zmian w sektorze.
Szybsze procedury transgraniczne, jasne wdrożenie nowych kodów odpadu, uproszczone decyzje środowiskowe i dedykowane zachęty to warunek konieczny, aby polski sektor recyklingu mógł rozwijać się w tempie, które narzuca europejski rynek. To nie koszt, ale inwestycja w strategiczną autonomię kontynentu i w przyszły europejski hub recyklingowy, który może powstać właśnie w Polsce.
Michał Holaczuk
dyrektor zarządzający w Eneris B&R
Wszystkie artykuły z miesięcznika “Energia i Recykling” publikujemy w otwartym dostępie!
![ad1a KGO kompleksowa 2026 [17.06.-02.09.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/06/baner_kgo_2026_abrys1320-x-250-px-1.png?pas=9633037022606231021)
Depositphotos ![ad1b ECOMONDO [01.06-30.06.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/05/eco26_1320x150_gyt_pol.jpg?pas=11681506572606231021)
![ad1c abrys wydarzenia [od 03.03.25]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2025/03/wydarzenia.abrys_.pl-320-x-520-px.png?pas=9013053402606231021)












![ad2 KGO kompleksowa 2026 [02.06.-02.09.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/06/baner_kgo_2026_abrys1320-x-250-px.png?pas=5867217192606231021)
![ad1d odpady z kanalizacji webinar [22.06-14.07.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/06/odpady-z-kanalizacji-1320-x-250-px.jpg?pas=1221579342606231021)












Komentarze (0)