W nocy z 24 na 25 czerwca na Dolnym Śląsku w gminie Ścinawa wysypano na drogę powiatową kilkadziesiąt ton śmieci - donoszą lokalne media.
Jak ekologicznie i bezpiecznie odzyskiwać energię i ciepło ze spalania odpadów? Jakie działania są zgodne z europejską polityką? Co zrobić, aby każdy z nas płacił mniej za ciepło, ale i wywóz odpadów? Ile spalarni powinniśmy wybudować, aby zbilansować system? Z odbywającej się w Olsztynie konferencji Abrys "Paliwa z odpadów" komentują dr Aleksander Sobolewski i prof. Grzegorz Wielgosiński.
Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej „Termal” w Lubinie na Dolnym Śląsku chce wybudować instalację termicznego przekształcania odpadów z odzyskiem energii. Okoliczni mieszkańcy już zgłaszają sprzeciw.
Dane CEWEP i Eurostat mówią, że w 2018 r. spaliliśmy w Polsce ok. 24 proc. odpadów, według danych GUS było to ok. 3 mln ton frakcji kalorycznej. Jednak jeśli głębiej przyjrzeć się danym możemy zauważyć, że w rzeczywistości jest zupełnie inaczej – to nie 24 proc., ale zaledwie ok. 16 proc. Spalamy więc o wiele mniej odpadów (niemal o połowę mniej!), niż zakładane w naszym kraju, mityczne już można powiedzieć 30 proc. strumienia – wyliczał podczas debaty eksperckiej towarzyszącej konferencji „Paliwa z odpadów” prof. Grzegorz Wielgosiński z Politechniki Łódzkiej.
10 lat starań, rozmów i debat towarzyszących naszym konferencjom poświęconym termicznemu unieszkodliwianiu odpadów – tyle czasu zajęło nam, by teraz móc powiedzieć, że branżę zaczynają słuchać politycy. Wykorzystanie frakcji kalorycznej z odpadów to niezagospodarowane źródło energii i panaceum na wiele problemów, z którymi boryka się nasza odpadowa gospodarka – powiedział na rozpoczęcie konferencji „Paliwa z odpadów” dr Aleksander Sobolewski z Instytutu Chemicznej Przeróbki Węgla.










