



W poniedziałek w dalszym ciągu trwają działania strażaków po pożarze, który w piątek rano wybuchł na nielegalnym składowisku odpadów w Siemianowicach Śląskich.
W piątek zapłonęło składowisko odpadów w Siemianowicach Śląskich. Od niedzieli płonie składowisko w Warszawie, na Siekierkach. Czy oba pożary to część wysiłków na rzecz nielegalnego pozbycia się frakcji palnej ze strumienia zebranych odpadów?
Już dwie doby trwa akcja strażaków na nielegalnym składowisku odpadów w Siemianowicach Śląskich, gdzie w piątek rano wybuch pożar chemikaliów.
Ogień na terenie składowiska odpadów pojawił się w piątek. Kłęby czarnego dymu widać było z kilku kilometrów. Podczas akcji gaśniczej ucierpiało dwóch strażaków. W sobotę pożar opanowano.
W nocy ze środy na czwartek, 8-9 maja, miasto Rawicz stanęło w obliczu niebezpiecznego wydarzenia. Strażacy z całego regionu poświęcili wiele godzin, aby opanować pożar na składowisku odpadów, znajdującym się na terenie zakładu recyklingowego. Pożar objął pryzmę o powierzchni 2,5 tys. metrów kwadratowych, wymagając zaangażowania ponad 40 zastępów straży pożarnej.











