Jednym z wyzwań, które stoją przed Ministerstwem Środowiska, jest zrównoważona gospodarka odpadami. Dużą szansę w tym obszarze widzimy w unijnej koncepcji gospodarki o obiegu zamkniętym – uważa Henryk Kowalczyk, minister środowiska.

Jaka jest Pana wizja resortu środowiska? Czym w szczególności powinien się on zajmować? Co należałoby zmienić?

Naszym priorytetem jest ochrona środowiska, troska o lasy, parki narodowe i powietrze, a także realizacja dyrektyw europejskich.

MTP 300 x 250

Jednym z najpilniejszych wyzwań, jakie stoją przed Ministerstwem Środowiska, są kwestie dotyczące Puszczy Białowieskiej. Dla naszego kraju jest to obszar wyjątkowo cenny, a wszelkie dotychczasowe działania podejmowane były wyłącznie z troski o zachowanie go w jak najlepszym stanie dla obecnych i przyszłych pokoleń.

Walcząc z kornikiem drukarzem, bierzemy pod uwagę, że Puszcza Białowieska to obszar szczególnej ochrony. Jednak walkę tę musimy prowadzić zgodnie z przepisami Unii Europejskiej. Polska jest państwem prawa, szanującym opinię rzecznika generalnego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie Puszczy Białowieskiej. Zapewniam, że zastosujemy się do ostatecznego wyroku TSUE w tej kwestii.

W sprawie Puszczy Białowieskiej chcę zapoznać się z argumentacją i opiniami ekspertów zarówno organizacji ekologicznych, jak i leśników. Wszystkie środowiska mogą liczyć na otwartość z mojej strony. Chcemy dążyć do kompromisu i pogodzić interesy różnych stron. Taki cel stawiam sobie w MŚ.

Jaką rolę Ministerstwo będzie odgrywać we wprowadzaniu w Polsce gospodarki o obiegu zamkniętym?

Jednym z wyzwań, które stoją przed Ministerstwem Środowiska, jest zrównoważona gospodarka odpadami. Dużą szansę w tym obszarze widzimy w unijnej koncepcji gospodarki o obiegu zamkniętym, czyli GOZ. W skrócie GOZ możemy scharakteryzować jako podejście, którego celem jest z jednej strony zmniejszenie produkcji odpadów, a z drugiej – zwiększenie odzysku cennych surowców.

Gospodarka o obiegu zamkniętym jest szczególnie szansą rozwojową dla terenów wiejskich i niezurbanizowanych. Aby pomóc im przygotować się na wdrożenie GOZ-u, w pięciu wybranych gminach – Krasnobród, Łukowica, Sokoły, Tuczno i Wieluń – realizujemy pilotażowy projekt w tym obszarze.

W przedsięwzięcie zaangażowaliśmy gminy z różnych terenów Polski, o różnej wielkości i różnym stopniu zaawansowania. Rozwiązania z zakresu GOZ-u, które wypracują, będzie można następnie wdrożyć w innych gminach o podobnym uwarunkowaniach.

Ważną kwestią GOZ-u jest również wykorzystanie bioodpadów do pozyskiwania energii. To przecież dodatkowy surowiec, który wpływa na poprawę sytuacji energetycznej gmin i sprzyja ich samowystarczalności pod tym względem.

Od wielu lat oczekiwana jest ustawa regulująca uciążliwości zapachowe. Czy i kiedy Ministerstwo przedstawi projekt ustawy odorowej? Jakie będą główne założenia tego projektu?

Zdaję sobie sprawę z faktu, że uciążliwość zapachowa jest poważnym problemem – w skali zarówno lokalnej, jak i ogólnokrajowej. W Ministerstwie Środowiska zostały już podjęte odpowiednie decyzje w sprawie rozwiązania tej kwestii. Prace zostały podzielone na trzy etapy, z czego dwa są już zakończone.

W ramach pierwszego etapu w Ministerstwie Środowiska został przygotowany „Kodeks przeciwdziałania uciążliwości zapachowej”. W kolejnym etapie została przygotowana przez ekspertów zewnętrznych ekspertyza „Lista substancji i związków chemicznych, które są przyczyną uciążliwości zapachowej”. Na podstawie tych materiałów mój resort przygotowuje założenia do projektu ustawy o przeciwdziałaniu uciążliwości zapachowej. Prace trwają.

Całość rozmowy zostanie opublikowana w marcowym wydaniu „Przeglądu Komunalnego”.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

1 Komentarz

  1. Okrągłe słówka, by przykryć brak kompetencji, realnych rozwiązań i główny cel „skok na kasę”. Dobra zmiana nie robi tego jak PO, robi to skuteczniej i na wieksza skalę….

Skomentuj