Blok węglowy w Elektrowni Jaworzno o mocy 910 MW miał być wizytówką spółki Tauron i mocnym wsparciem dla krajowej sieci energetycznej. Inwestycja pochłonęła już 6,2 mld zł.  Tymczasem jak donosi portal Business Insider,  Rafako ostrzega, że jeśli w ciągu kilku dni nie znajdzie inwestora, dokończenie naprawy bloku, który z powodu awarii został unieruchomiony, może okazać się niemożliwe. Rafako naciska na kontrolowane przez Skarb Państwa Tauron i Polski Fundusz Rozwoju, by zaangażowały się kapitałowo w ratowanie spółki.

Na początku sierpnia Tauron poinformował o awarii nowego bloku energetycznego w Elektrowni Jaworzno, którego budowa pochłonęła 6,2 mld zł. Przez problemy finansowe generalnego wykonawcy ukończenie naprawy bloku może się solidnie opóźnić albo – jak wskazuje Rafako – może się nawet nie udać. Rafako szuka więc inwestora, by odzyskać zdolność do pozyskiwania nowych kontraktów i przetrwać na rynku. Jednak jak dotąd nie znalazł się chętny do zainwestowania w spółkę.

Blok węglowy w Elektrowni Jaworzno o mocy 910 MW miał być wizytówką Tauronu i mocnym wsparciem dla krajowej sieci energetycznej. Inwestycja pochłonęła 6,2 mld zł. Tymczasem instalacja od dawna zmaga się z serią problemów, przez które termin jej oddania do użytku był przesuwany kilkakrotnie. Ostatecznie udało się go uruchomić w połowie listopada 2020 r. Jednak już pół roku później siłownia uległa awarii, która wyłączyła ją z użytku aż do 25 lutego 2022 r.

– Podczas bieżącego postoju bloku zdiagnozowaliśmy konieczność naprawy istotnych elementów kotła. Wraz z generalnym wykonawcą natychmiast przystąpiliśmy do szacowania zakresu koniecznych do wykonania prac, technologii oraz przełożenia ich na konkretny harmonogram. Celem prac jest trwałe usunięcie wad w rejonie komory paleniskowej bloku, co zapewni bezawaryjną pracę bloku w perspektywie wielu lat – wyjaśniał na początku sierpnia Sebastian Gola, prezes spółki Nowe Jaworzno Grupa Tauron, która zarządza blokiem.

Obecnie trwają prace naprawcze, ale przeszkodą mogą okazać się problemy finansowe Rafako, która to spółka od dłuższego czasu poszukuje inwestora. Bez niego nie będzie miała możliwości pozyskiwania nowych kontraktów, co oznacza, że nie uda jej się przetrwać na rynku. Problemem jest brak dostępnych limitów gwarancyjnych na nowe projekty. Na szali stoi nie tylko ok. tysiąca miejsc pracy w Rafako, ale też dokończenie naprawy jaworznickiego bloku.

– Jeżeli w najbliższych dniach nie rozstrzygną się kwestie związane z pozyskaniem inwestora dla spółki, dokończenie Projektu Jaworzno może okazać się niemożliwe – mówi wprost Jacek Balcer, rzecznik prasowy Rafako.

Źródło: Business Insider

Czytaj więcej

Skomentuj