We wtorek minister środowiska Jan Szyszko stanął przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej, gdzie odbyła się rozprawa ws. Puszczy Białowieskiej.

– Wszystkie działania prowadzone przez Ministerstwo Środowiska w Puszczy Białowieskiej są zgodne z prawem krajowym i unijnym – mówił podczas rozprawy Szyszko.

Podkreślał, że działania prowadzone w Puszczy przez leśników mają na celu dbanie o dobro lokalnej społeczności, powstrzymanie gradacji kornika, a także utrzymanie bezpieczeństwa publicznego.

MTP 300 x 250

Wyrok Trybunału

W listopadzie Trybunał Sprawiedliwości UE wydał orzeczenie, w którym ostrzegał Polskę przed kontynuowaniem aktywnej gospodarki leśnej na terenie Puszczy Białowieskiej. Mogła być ona prowadzona tylko i wyłącznie w razie zagrożenia dla bezpieczeństwa okolicznych mieszkańców.

Jeśli okaże się, że wycinka nie miała odpowiedniego uzasadnienia, TSUE może zasądzić Polsce nawet 100 tys. euro kary dziennie.

Wyjaśnić „nieporozumienia”

Minister Szyszko mówił we wtorek, że przedstawicielstwo resortu przyjechało na rozprawę, aby „wyjaśnić wszelkie nieporozumienia”. Ponownie tłumaczył, że wszystkie działania prowadzone w Puszczy są po to, aby powstrzymać rozszerzanie się chorób w tym miejscu, szczególnie gradacji kornika drukarza.

Jednocześnie podkreślał, że „działania ochronne prowadzone przez Ministerstwo Środowiska i Lasy Państwowe w Puszczy Białowieskiej są w 100 proc. zgodne z prawem”.

Na początku grudnia minister Szyszko zapytany przez dziennikarzy o to, co się stanie, jeśli Polska przegra, odpowiedział, iż będzie to oznaczało, że „nie będzie respektowana prawda”.

Opinia rzecznika generalnego TSUE w sprawie Puszczy Białowieskiej ma zostać wydana 20 lutego. Potem Trybunał zajmie się jej analizą i wyda ostateczny wyrok.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj