Pod koniec lutego posłowie Platformy Obywatelskiej złożyli wniosek o wotum nieufności wobec ministra środowiska Jana Szyszko. Wniosek większością głosów został odrzucony, a Ministerstwo Środowiska opublikowało komentarz w tej sprawie.

W uzasadnieniu do wniosku o wotum nieufności wobec Jana Szyszko, posłowie Platformy Obywatelskiej wskazali, że minister działa na szkodę interesów obywateli i środowiska naturalnego, które powinien chronić. Co więcej – prowadzi w sposób niedopuszczalny i wręcz skandaliczny destrukcyjną i anachroniczną politykę ekologiczną. W opinii posłów minister kompromituje politykę obecnego rządu na arenie międzynarodowej.

Ustawy rujnujące ochronę środowiska

Zarzuty pojawiły się w odniesieniu do ustawy z 16 grudnia 2016 r. o zmianie ustawy o ochronie przyrody oraz ustawy o lasach (Dz. U. z 2016 r. poz. 2249). Posłowie PO wskazali, że jest ona niekonstytucyjna, niezgodna z dyrektywami europejskimi i podstawowymi zasadami praktyki legislacyjnej oraz prawem obywateli i ich organizacji do udziału
w podejmowaniu decyzji. We wniosku o wotum nieufności zaznaczono, że ustawa, pozornie poselska, umożliwiła w istocie dzięki poparciu dla niej ministra Szyszko przeprowadzenie w podejrzanym tempie i okolicznościach, równie podejrzane, masowe wycinki drzew.

Jak zaznaczono we wniosku – to z inicjatywy i pomysły Ministra Szyszko procedowane są w Sejmie kolejne „poselskie” projekty ustaw rujnujące wypracowany i sprawdzony system instytucji ochrony środowiska zapewniający wymaganą m.in. przez UE partycypację społeczną. To Ministerstwo przygotowało fatalny pakiet nowelizacji kluczowych
ustaw, które niszczą polski system ochrony środowiska i blokują udział obywateli
w postępowaniach środowiskowych. Pakiet ten zakłada m.in. likwidację Regionalnych
i Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, ogranicza wpływ samorządów województw
na kształtowanie i finansowanie polityki środowiskowej w regionach oraz pozbawia
społeczeństwo wpływu na wydatkowanie publicznych środków na ochronę środowiska.

Spore kontrowersje wzbudzają również finansowe decyzje resortu w podległym mu Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska. To przede wszystkim odbieranie samorządom finansowania na walkę ze smogiem z jednoczesnym przeznaczeniem wielomilionowego ugodowego „odszkodowania” dla toruńskiej Lux Veritatis. Wstrzymywane zostało też finansowanie programów likwidacji niskiej emisji, a setki milionów złotych przeznaczono na nie tyle kosztowne, co nieefektywne geotermie.

Szczególne zaskoczenie budzi także autorska koncepcja ministra Szyszko dot. realizacji
polityki klimatycznej przy pomocy pochłaniania dwutlenku węgla przez lasy i zakładaniu „leśnych gospodarstw węglowych”. A także gospodarka drzewostanem w Puszczy Białowieskiej.

Stanowisko Ministerstwa Środowiska

W odpowiedzi na przedstawione zarzuty, Ministerstwo Środowiska zaznaczyło, że znowelizowana ustawa o ochronie przyrody, która funkcjonuje od 1 stycznia, jest projektem autorstwa posłów Prawa i Sprawiedliwości, a nie samego Jana Szyszko. Niemniej jednak, w opinii ministra środowiska Jana Szyszko nowe przepisy wprowadzają bardzo dobre rozwiązania, które zwracają właścicielom prawo do gospodarowania zielenią wg własnego uznania. Ponadto, ustawa pozwala na ukrócenie niepotrzebnej administracji.

Z kolei przedstawiona przez posłów PiS propozycja nowelizacji ustawy dotycząca zmian w sposobie powoływania członków zarządu i rad nadzorczych w Wojewódzkich Funduszach Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w opinii ministra Szyszko jest bardzo dobrą inicjatywą. Zakłada ona m.in. ograniczenia biurokracji, racjonalizację wydatków w administracji oraz zmniejszenie liczby członków zarządu i rad nadzorczych w WFOŚiGW. Dzisiaj przewodniczący zarządu pobiera wynagrodzenie w wysokości ok. 20 tys. złotych. Zatem wynagrodzenie całego zarządu to ogromne koszty. Nowelizacja ustawy ma usprawnić pracę w WFOŚiGW, zmniejszyć koszty ich funkcjonowania oraz pozwolić na bardziej skutecznie wydatkowanie środków. Zaoszczędzone pieniądze będzie można przeznaczyć m.in. na programy poprawy jakości powietrza w Polsce.

Ministerstwo Środowisko odniosło się również do problemu smogu – według przedstawicieli resortu główną przyczyną zanieczyszczenia powietrza w Polsce jest spalanie słabej jakości paliw oraz odpadów w domowych, często w przestarzałych piecach. Również w samorządach miały miejsce wieloletnie zaniedbania, np. niewłaściwe planowanie przestrzenne. Za przykład wskazano Warszawę, gdzie niektóre kliny i korytarze napowietrzające zostały zabudowane. Jednocześnie Ministerstwo Środowiska zapewniło, że inicjuje liczne działania legislacyjne, techniczne i finansowe mające na celu poprawę sytuacji. Przy wprowadzeniu zmian niezbędne jest odpowiednie wsparcie finansowe dla mieszkańców i samorządów. Z tego więc względu Narodowy Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, nadzorowany przez Ministra Środowiska, przeznaczył w tym roku na dziania i programy poprawiające jakość powietrza ponad 10 mld zł. Środki te zostaną przeznaczone m.in. na rozwój miejskich sieci ciepłowniczych, termomodernizację budynków użyteczności publicznej czy rozwój odnawialnych źródeł energii.

W odpowiedzi na uwagi posłów PO do „leśnych gospodarstw węglowych”, resort zauważył, że badania naukowe pokazują, że poprzez zabiegi inżynierii leśnej, można zwiększyć zdolność lasów do pochłania dwutlenku węgla. I ta właśnie koncepcja, tzw. leśne gospodarstwa węglowe, jest jednym z naszych sposobów na realizację zobowiązań wynikających z Porozumienia paryskiego. W Porozumieniu paryskim, dzięki staraniom polskiej delegacji, pojawił się zapis o możliwości zmniejszania koncentracji dwutlenku węgla w atmosferze poprzez bilansowanie tych emisji przez lasy. Ministerstwo dąży więc do tego, by zapisy tej międzynarodowej umowy klimatycznej znalazły swoje odzwierciedlenie w europejskiej polityce klimatycznej. Z kolei w odniesieniu do Puszczy Białowieskiej, która jest symbolem pokazującym wyjątkowość stanu przyrody w Polsce, resort wdraża działania naprawcze, które mają spowodować zamieranie kolejnych połaci lasu.

 

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

1 Komentarz

Skomentuj