Gdańsk dołącza do miast, które w związku z zapowiadaną suszą zmienią harmonogramy koszeń. Jak zapowiada gdański zarząd dróg i zieleni, z powodu suszy trawy koszone będą raz lub dwa razy w roku.

Tam gdzie koszenie traw ze względów bezpieczeństwa lub estetyki miasta będzie konieczne dopuszczalne są jednak częstsze koszenia.

Koszenie niewskazane w czasie suszy

– Ograniczenie koszenia traw w tym roku spowodowane jest deficytem wody po okresie zimowym oraz brakiem wiosennych opadów. Późniejsze oraz rzadsze koszenie miejskich trawników ma utrzymać dłużej wilgotność gleby. W tym roku kosić będziemy tylko miejsca, których pominąć nie możemy – informuje MZDiZ w Gdańsku.

Trawniki w parkach i na zieleńcach będą koszone w zależności od warunków atmosferycznych oraz ich lokalizacji. Utrzymująca się susza będzie powodem ograniczenia, a nawet zaprzestania koszenia. Koszenie w tym przypadku ograniczymy do pasów wzdłuż alejek. W odróżnieniu od poprzednich lat, kiedy pierwsze koszenia wykonywane były już w kwietniu, w 2020 roku przesunięte zostały one na drugą połowę maja, a w przypadku parków czy dużych zieleńców miejskich, jak m.in. w Parku Steffensów, Parku im. Ronalda Reagana, Park im. Jana Pawła II czy Jaru Wilanowski nawet na lipiec.

Koszenie konieczne ze względów bezpieczeństwa i estetyki

Trawę będziemy kosić tylko tam gdzie w grę wchodzi bezpieczeństwo ruchu drogowego. Z tego względu koszone będą trawniki w pasach drogowych w rejonie skrzyżowań, na rondach oraz w pasie rozdziału między jezdniami, chodnikami, drogami rowerowymi czy schodami. Koszenie wymagane tam jest do odsłonięcia skrajni jezdni i chodników i zapewnienia odpowiedniej widoczności kierowcom, pieszym i rowerzystom – czytamy w informacji MZDiZ.

Koszenie zabronione. Miasta walczą z suszą

Trzy lub cztery razy w roku koszone także będą te trawniki, które znajdują się w miejscach reprezentacyjnych na Głównym i Starym Mieście, np. przy pomnikach króla Jana III Sobieskiego i Tym, co za Polskość Gdańska, jak również przy zieleńcach z rabatami kwiatowymi. Regularne koszenie odbywać się będzie również w zabytkowych parkach – w Parku Oliwskim, Oruńskim, Kuźniczki oraz w Parku Jasień. Pielęgnowane muszą być trawniki, które są wyposażone w system automatycznego nawadniania. Opóźnienie koszenia tych trawników mogłoby doprowadzić do ich nieodwracalnej degradacji. Regularne koszenie miejsc reprezentacyjnych pozwoli z kolei na komfortowe korzystanie z terenów zielonych, a także ułatwi ich utrzymanie w czystości i ochroni przed zaniedbaniem oraz zniszczeniem.

Ostateczne decyzje co do rozpoczęcia koszenia będą uzależnione od wystąpienia opadów deszczu i stopnia przyrostu roślinności, a także lokalizacji konkretnych trawników. Te czynniki będą oceniane na bieżąco przez inspektorów Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni pracujących w terenie.

Rzadsze koszenie ma swoje plusy

Późniejsze oraz rzadsze koszenie miejskich trawników niesie ze sobą korzyści. Ograniczenie przycinania traw pozwoli na stworzenie w przestrzeni miasta rozleglejszych i bogatszych zbiorowisk roślinnych w formie tzw. łąk miejskich. Takie środowisko jest przyjazne m.in. dla pożytecznych owadów, które będą mogły znaleźć tam schronienie oraz pożywienie.

Łąk miejskich nie należy mylić z łąkami kwietnymi, do których powstania nie wystarczy tylko zmniejszenie częstotliwości koszenia. Łąki kwietne wymagają specjalnego przygotowania podłoża i wysiewu odpowiednich mieszkanek roślin i pielęgnacji, w celu ochrony przed roślinami inwazyjnymi. W 2020 roku łąki kwietne o powierzchni ok. 1 ha mają powstać w pasie nadmorskim, w Górnym Wrzeszczu oraz przy ul. Gościnnej w Gdańsku.

Czytaj więcej

Skomentuj