KE chce, aby od 2035 roku producenci samochodów musieli osiągnąć cel redukcji emisji spalin o 90%, a pozostałe 10% emisji będzie musiało być kompensowane poprzez stosowanie stali niskowęglowej wyprodukowanej w UE lub e-paliw i biopaliw.
Zdaniem KE pozwoli to, aby hybrydy typu plug-in (pojazdy łączące silnik spalinowy z elektrycznym), pojazdy z wydłużonym zasięgiem (samochody elektryczne z dodatkowym spalinowym generatorem prądu), hybrydy miękkie (samochody spalinowe wspierane przez niewielki silnik elektryczny) i pojazdy z silnikami spalinowymi nadal „odgrywały rolę” na rynku po 2035 roku, oprócz pojazdów w pełni elektrycznych i pojazdów wodorowych.
Propozycja KE będzie musiała zostać zaakceptowana przez państwa członkowskie w ramach Rady UE i przez Parlament Europejski.
Co na to europejscy liderzy?
Pałac Elizejski, kanclerz Niemiec Friedrich Merz i szef włoskiej dyplomacji Antonio Tajani poinformowali, że przyjmują tę decyzję z satysfakcją i zwrócili uwagę, że chroni ona miejsca pracy.
Pałac Elizejski ogłosił, że „pochwala” decyzję KE, a doradca prezydenta Francji Emmanuela Macrona powiedział dziennikarzom, że Paryż docenia „elastyczność” Komisji, która wzięła pod uwagę również troskę o produkcję samochodów w Europie.
Jednak nieco wcześniej francuska ministra transformacji ekologicznej Monique Barbut oświadczyła, że przyjmuje tę „elastyczność z żalem” i zapowiedziała podjęcie walki o to, by decyzja KE nie została zatwierdzona przez kraje Unii.
Koncerny podzielone; Greenpeace krytyczny
Koncerny samochodowe Renault i Volkswagen pochwaliły „pragmatyczne stanowisko KE”, jednak firma Volvo, przejęta przez chiński koncern w 2010 roku, wydała komunikat, w którym skrytykowała Komisję i podkreśliła, że stworzyła pełną ofertę samochodów elektrycznych w niespełna 10 lat. „Jeśli my to możemy zrobić, to mogą też inni” – podkreślił koncern.
Przedstawiciel organizacji Greenpeace Martin Kaiser ocenił, że KE podjęła decyzję niekorzystną dla klimatu i miejsc pracy w Europie, którym zagrozi import samochodów elektrycznych z Chin.
Propozycja KE będzie musiała zostać zaakceptowana przez państwa członkowskie w ramach Rady UE i przez Parlament Europejski. W kolejnych miesiącach będą toczyć się więc w Brukseli i Strasburgu prace nad ostatecznym kształtem nowych przepisów.
Rynek zmieni się sam?
Co ciekawe, w tym samym czasie dotarł do nas raport autorstwa Powerdot, z którego wynika, że w listopadzie w Polsce zarejestrowano więcej elektryków niż samochodów osobowych z silnikiem diesla. Czynnikiem, który pozytywnie wpływa na rozwój rynku aut elektrycznych jest m.in rosnącą sieć stacji ładowania.
W raporcie zwrócono też uwagę na wtorkową decyzję Komisji Europejskiej, zakładającą wydłużenie okresu dochodzenia przemysłu motoryzacyjnego do pełnej zeroemisyjności. – Trudno dziś dokładnie ocenić, jak koncerny motoryzacyjne przełożą te zmiany na strukturę produkcji aut do i po 2035 r. Jednak sygnał z KE, że z jednej strony wymogi zostają poluzowane, a z drugiej, że decyzje władz UE nie są ostateczne i mogą się zmieniać pod wpływem nacisków, spowodują prawdopodobnie ograniczenie presji na sprzedaż aut elektrycznych, która w tym roku była bardzo silna np. w Polsce – podsumował ekspert.
![]()
![ad1a webinar ZSSEIE Pracodawcy GOZ [08.06-17.06.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/06/webinarium-zseie-1320-x-250-px.png?pas=13869376032606130038)
DepositPhotos ![ad1b ECOMONDO [01.06-30.06.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/05/eco26_1320x150_gyt_pol.jpg?pas=9259628582606130038)
![ad1c abrys wydarzenia [od 03.03.25]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2025/03/wydarzenia.abrys_.pl-320-x-520-px.png?pas=8628285802606130038)












![ad2 KGO kompleksowa 2026 [02.06.-02.09.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/06/baner_kgo_2026_abrys1320-x-250-px.png?pas=16725183502606130038)












Komentarze (0)