Nie przyducha, ale prawdopodobnie skażenie było przyczyną śnięcia ponad 2000 ryb w jeziorze Jamno na Pomorzu Zachodnim. Usunęli je pracownicy zarządu zlewni w Koszalinie. Trwa kontrola WIOŚ.

– W tej chwili udało się wykluczyć przyduchę i zbyt małą ilość tlenu oraz wystąpienie sinic – mówi Radio Tok FM Michał Kaczmarek z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Szczecinie. – WIOŚ bada tę sprawę pod kątem ewentualnego zanieczyszczenia wody na wysokości cieku Dzierżęcinka. Widziano tam dziwną substancją, ciemną błotną wręcz – informuje Kaczmarek.

Wygląda na to, że to nieszczelność w okolicznej oczyszczalni ścieków była przyczyną zanieczyszczenia. Jezioro Jamno raczej służy kajakarzom i żeglarzom niż plażowiczom, ale służby uspokajają. – W tym momencie możemy powiedzieć, że jezioro jest już czyste. Chociaż pora roku powoduje, że jeszcze przez kilka dni będzie ono dochodzić do równowagi ekologicznej – twierdzi Kaczmarek. Nadal mogą być z niego wyławiane pojedyncze śnięte ryby.

Zachodniopomorski WIOŚ rozpoczął kontrolę w Oczyszczalni Ścieków “Jamno”. Na taką decyzję miały wpłynąć wstępne wyniki badań z próbek wody pobranych z ujścia rzeki Dzierżęcinki wpływającej do jeziora Jamno. Wskazały one na “dużą koncentrację związków azotu”.

zródło: TokFM

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj