Nawet kilkanaście milionów Amerykanów zalegających z płatnościami może pozostać bez dostępu do bieżącej wody. Ten scenariusz oznacza rozwój epidemii. Do połowy kwietnia z powodu koronawirusa w USA zmarło 23,5 tys. osób.

Masowe zwolnienia spowodowane pandemią i idące w ślad za nimi dziury w domowych budżetach sprawiają, że część rodzin jest zmuszona do cięcia wydatków i decyduje się, by nie płacić rachunków za wodę.

Jak podaje „The Guardian”, 2/5 przedsiębiorstw dostarczających wodę nie zdecydowały o zawieszeniu spłat należności i nadal odcinają ją u odbiorców zalegających z płatnościami. Dzieje się tak mimo ostrzeżeń, że mycie rąk ma szczególne znaczenie dla zapobiegania rozprzestrzenianiu koronawirusa.

Czarny scenariusz dla USA

Tylko do połowy kwietnia z tego powodu w USA zmarło 23,5 tys. osób. Szacuje się, że ofiar wirusa i powikłań spowodowanych chorobą COVID-19 będzie od 100 do 200 tys. I to nawet jeśli w pełni zostaną wdrożone środki zapobiegawcze jak zachowywanie dystansu czy odpowiednia higiena osobista. Bez dostępu do bieżącej wody na to ostatnie nie ma jednak szans.

Mimo że na poziomie krajowym nie istnieją dane pozwalające jednoznacznie stwierdzić, ile gospodarstw domowych może zostać pozbawionych dopływu bieżącej wody w przypadku zalegania z opłatami, jednak, jak podaje „The Guardian”, w 2016 r. od wody było odcięte jedno na 20. Oznacza to, że bez dostępu do kranówki było wówczas około 15 mln Amerykanów.

Woda i ścieki a koronawirus. Są najnowsze wytyczne

Najczęściej wodę odcinano w na południu kraju – w Luizjanie, Arkansas, na Florydzie i Oklahomie. Jak wynika z analiz „The Guardian”, niektóre z miast, których mieszkańcy byli wówczas pozbawiani dostępu do wody jak Nowy Orlean, Detroit, Milwaukee, Meklemburgia, Ada i Dekalb stanowią punkty zapalne epidemii COVID-19.

W Nowym Orleanie, który ma czwarty najwyższy wskaźnik zakażeń koronawirusem na mieszkańca w kraju, ponownie do sieci wodociągowej podłączono do tej pory tylko 300 gospodarstw domowych. Władze miasta nie posiadają dokładnych danych, ilu mieszkańców pozostaje bez dostępu do bieżącej wody.

Moratorium na odcięcie wody

Moratoria na odcięcia wody (obowiązujące prywatnych i publicznych dostawców wody) wydało 12 gubernatorów stanów: Kalifornia, Indiana, Kentucky, Maine, Maryland, Michigan, Montana, New Hampshire, New Jersey, Karolina Północna, Ohio i Wisconsin.

Gubernator stanu Nowy Jork został wezwany do wydania moratorium wstrzymującego podwyżki cen wody, windykację i wyłączenia wody na 180 dni po zakończeniu stanu wyjątkowego. Obecnie odłączenie wody grozi 8,5 mln z niemal 20 mln mieszkańców stanu Nowy Jorku.

Jedna z wersji trzeciego pakietu antykryzysowego zawierała 1,5 mld dolarów na pomoc w opłaceniu rachunków za wodę dla gospodarstw domowych o niskich dochodach i zawieszania procedury odcięcia wody. Zapisy nie zostały uwzględnione w ostatecznej wersji ustawy, zatwierdzonej przez senat 26 marca.

Źródło: The Guardian

Czytaj więcej

Skomentuj