Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Poznaniu na własny koszt ma usunąć niebezpieczne odpady porzucone przez nieustalonego sprawcę na parkingu w Szczurach przy dk 11 – zdecydowało Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Kaliszu. GDDKiA zapowiedziała odwołanie do WSA – podał we wtorek PAP rzecznik prasowy dyrekcji Marcin Kucharczak.

Na gruntowym parkingu przy dk 11 w wielkopolskich Szczurach w powiecie ostrowskim znaleziono pod koniec maja naczepę tira załadowaną 120 beczkami. Każda z nich o pojemności 200 litrów jest szczelnie zamknięta i wypełniona cieczą. Jak się okazało, w beczkach jest niebezpieczna i silnie trująca substancja.

Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wlkp. wszczęła śledztwo ws. nieodpowiedniego postępowania z odpadami niebezpiecznymi dla zdrowia i życia, co zagrożone jest karą więzienia do 5 lat.

Mimo postępowania, policji nie udało się ustalić właściciela odpadów, gdyż tablice rejestracyjne naczepy i numery znamionowe zostały usunięte. Równolegle do postępowania prokuratorskiego toczyły się postępowania administracyjne. Celem było ustalenie, kto poniesie koszty związane z usunięciem beczek.

Ponieważ właścicielem terenu parkingu przy drodze krajowej jest oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, wójt Gminy Ostrów Wielkopolski nałożył na nią obowiązek usunięcia odpadów.

Drogowcy odwołali się od tej decyzji, ale Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Kaliszu utrzymało decyzję gminy.

GDDKiA zapowiedziała odwołanie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu. “Podobną sprawę mieliśmy w Baranowie i sąd stwierdził, że to starosta musi usunąć odpady” – powiedział Marcin Kucharczak z poznańskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Koszt utylizacji porzuconych odpadów – zdaniem wójta Piotra Kurozczyka – wynosi około 200 tys. zł. Natomiast koszt naczepy szacowany jest na 15 tys. zł.

 

Czytaj więcej

Skomentuj