W Piorunowie i Krzymowie (woj. wielkopolskie) zalegają sterty zmieszanych odpadów komunalnych, które ktoś wyładował na… leśne drogi. Śmieci zalegają w tym samym miejscu od ponad tygodnia, bo policja i prokuratura dopiero badają sprawę.

Jak podaje portal turek.net.pl, od ponad tygodnia we wsiach Piorunów i Krzymów zalegają sterty odpadów komunalnych, które prawdopodobnie zostały wyładowana z transportu z innego województwa.

Dokumenty znalezione w śmieciach wskazują na to, że pochodzą one ze Szczawnicy w województwie małopolskim. – Mniej więcej tydzień temu, w weekendową noc, nieznany sprawca przywiózł na teren gminy Władysławów, w okolice drogi przy zbiorniku w Piorunowie, potężną ilość śmieci. To około 40 – 50 ton śmieci zmieszanych. Była tam policja – relacjonuje Jarosław Szczap, kierownik referatu gospodarki komunalnej i ochrony środowiska gminy Władysławów.

– Drugi taki transport śmieci pojawił się w okolicach Krzymowa. WIOŚ wystąpił do prokuratury w Koninie, jak i w Turku. Ja też skierowałem pismo do prokuratury – oznajmił Szczap.

W poniedziałek we Władysławowie odbyła się sesja rady gminy, która debatowała na temat śmieciowego problemu. Radni narzekali, że odpady wydzielają coraz większy fetor, a śmieci są roznoszone po całej okolicy przez zwierzęta.

Podczas obrad padła również kwota, którą trzeba będzie wydać na usunięcie dzikiego wysypiska – ok. 20 tys. zł. Niestety, wygląda na to, że koszty te będzie musiała ponieść gmina.

Czytaj więcej

3 Komentarze

  1. Sprawa prosta jak drut – leśna droga – czyli właściciel gruntu lasy – czyli właściciel nie upilnował i musi sprzątać…

Skomentuj