Rząd chce, żeby Polska stała się jednym z liderów europejskiego rynku elektromobilności i magazynowania energii. Kraj konsekwentnie realizować ma program rozwoju transportu nisko i zeroemisyjnego w co wpisany jest także wodór.

Podczas wizyty wiceministra energii Michała Kurtyki w Japonii podkreślił on, że Polska jest gotowa do współpracy na rzecz rozwoju technologii magazynowania energii, a nasz kraj konsekwentnie realizuje swój program rozwoju transportu nisko i zeroemisyjnego, chcąc w ten sposób stać się jednym z liderów europejskiego rynku elektromobilności.

– Baterie odgrywają dziś kluczową rolę w trwającej rewolucji przemysłowej. Dlatego też polskie uczelnie i firmy aspirują do tego, aby stanowić istotną część sektora – wyjaśnił.

CCJ 300 x 250

Zaplecze naukowe

Zdaniem Kurtyki, nasz kraj dysponuje zapleczem surowcowym niezbędnym do produkcji akumulatorów, a polscy przedsiębiorcy mają potencjał do angażowania się w rozwój branży. – W Polsce działają już firmy, które wytwarzają akumulatory jako produkt końcowy. Z rozwiązań tych korzystają nie tylko rodzimi producenci, ale i zagraniczne marki – powiedział.

Dodał, że potencjał ten łączy się idealnie z możliwościami naszych naukowców. – Polskie ośrodki naukowe prowadzą liczne badania dotyczące konwersji energii i elektrochemii stosowanej. Pozwalają one na opracowanie nowych technologii akumulatorów oraz produkcję ogniw – uzasadnił.

Wodór paliwem przyszłości

Wiceminister Kurtyka rozmawiał także o transporcie zasilanym wodorem oraz jego magazynowaniu, ogniwach paliwowych, komponentach do pojazdów z napędami alternatywnymi, a także finansowaniu projektów opartych o technologie wodorowe.

W ocenie wiceministra Michał Kurtyka, na świecie trwają obecnie wzmożone prace, które mają na celu popularyzację wodoru. – Nic dziwnego. Wystarczy przeanalizować podstawowe dane dotyczące samochodów napędzanych tym alternatywnym paliwem. Zasięg tego typu pojazdu to nawet 550-700 km. Czas „tankowania” można zamknąć w 3 minutach. I co najważniejsze – auto nie emituje żadnych zanieczyszczeń. Co więcej, jedynym „nadprogramowym” efektem generowania prądu jest w tym wypadku wyłącznie woda. Jest to zatem technologia, której należy się przyglądać z uwagą – wyjaśnił.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj