Międzynarodowy Panel ds. Zmian Klimatu (IPCC) działający przy ONZ opracował raport, w którym opisuje następstwa wzrostu globalnej temperatury o więcej niż 1,5˚C względem epoki preindustrialnej. Naukowcy szacują, że wzrost o 1,5˚C może nastąpić już za 12 lat.

Raporty IPCC podsumowują wyniki badań prowadzonych przez naukowców z całego świata i są uznawane za najbardziej kompletne dokumenty na temat zmian klimatu. Wnioski z najnowszego nie są optymistyczne – jeśli nie podejmiemy radykalnych działań, niebawem czekają nas jeszcze większe susze, powodzie, skrajne upały i w efekcie ubóstwo setek milionów ludzi.

Wzrost średniej temperatury globalnej o 1,5˚C względem epoki preindustrialnej traktowany jest jako bezpieczny. Przekroczenie go może oznaczać dla Ziemi i jej mieszkańców katastrofę. Globalna temperatura rośnie dziś wskutek działalności człowieka ok. 0,2°C na dekadę. Świat jest teraz już o 1˚C cieplejszy niż w epoce preindustrialnej.

MTP 300 x 250

Niszczące huragany w USA, rekordowe susze w RPA i pożary lasów w Arktyce to odczuwalne efekty ​​zmian klimatu. Skutek dla człowieka to niedobory żywności oraz zgony będące wynikiem upałów i epidemii.

Epidemie, wymarcie koralowców i inne konsekwencje

Naukowcy podają przykłady wpływu wzrostu temperatur na nasze otoczenie. Ocean Arktyczny będzie miewał lata bez lodu raz w ciągu stulecia, jeśli temperatura wzrośnie o 1,5°C, a raz na dekadę – przy wzroście o kolejne 0,5 stopnia.

Poziom oceanów do 2100 r. wzrośnie o 0,26-0,77 m, jeśli wzrost temperatury nie przekroczy 1,5°C. Jeśli osiągnie 2°C, będzie wyższy o kolejne 10 cm. 70-90 proc. raf koralowych zniknie, jeśli temperatura wzrośnie o 1,5°C. Jeśli podskoczy bardziej, pożegnamy się z nimi całkowicie.

Rosnące temperatury i zakwaszenie oceanów wpływają negatywnie na ekosystem morski, a zatem roczne światowe połowy ryb zmniejszą się o 1,5 mln ton, jeśli nastąpi wzrost o 1,5°C, a 3 mln ton – przy wzroście o 2°C.

Zmniejszone zasoby wody, dostępność pasz (wzrost temperatury o kolejne pół stopnia to utrata siedlisk dla zapylaczy!) i epidemie wpłyną na warunki hodowli zwierząt. Obniżenie plonów zbóż odczują mieszkańcy Afryki Saharyjskiej, Azji Południowo-Wschodniej oraz Ameryki Środkowej i Południowej, ale przy wzroście o 2°C także Europejczycy. Nasilą się fale upałów, które będą mocniej odczuwalne w stale rozrastających się miejskich wyspach ciepła.

Jak to powstrzymać?

IPCC uważa, że, by utrzymać poziom wzrostu nie wyższy niż 1,5°C, należy dokonać zmiany myślenia o sposobach użytkowania gruntów oraz zmian technologicznych. Zasadnicze znaczenie mają tu ponowne zalesianie, zwiększenie udziału transportu elektrycznego i szersze zastosowanie technologii wychwytywania dwutlenku węgla.

Aby wzrost temperatury globalnej nie był wyższy niż 1,5°C, należałoby ograniczyć emisje dwutlenku węgla o 45 proc. do 2030 r. względem poziomu z 2010 r. W 2050 r. antropogeniczne emisje powinny być równe zeru.

Aby z kolei ograniczyć globalne ocieplenie do 2°C, należałoby zmniejszyć emisje CO2 o blisko 20 proc. do 2030 r. Szanse na to są jednak niewielkie, bowiem wiele rządów bez należytej powagi traktuje ograniczenia emisji CO2, a swoją politykę energetyczną nadal opiera na węglu.

– Przedstawiliśmy rządom dość trudne wybory. Zwróciliśmy uwagę na ogromne korzyści związane z utrzymaniem wzrostu temperatury do 1,5°C, a także bezprecedensową zmianę w systemach energetycznych i transporcie, która jest konieczna do osiągnięcia tego celu – powiedział Jim Skea, współprzewodniczący grupy roboczej ds. łagodzenia skutków zmian klimatu. – Pokazujemy, że można to osiągnąć w ramach praw fizyki i chemii. Ostatnim polem wyboru jest wola polityczna.

Decydenci polityczni zamówili raport podczas rozmów klimatycznych w Paryżu w 2016 r. Ale od tego czasu powiększyła się przepaść między nauką a polityką. Donald Trump zapowiedział wycofanie Stanów Zjednoczonych z porozumienia. Podobne zapowiedzi padają z ust kandydata na prezydenta Brazylii ​​Jaira Bolsonaro. Nawet popierające porozumienie paryskie kraje zajmują się pozyskiwaniem paliw kopalnych wbrew zobowiązaniom. Norwegia wydobywa ropę w Arktyce, a niemiecki rząd wycina las Hambach, aby wydobywać tam węgiel.

Raport zostanie przedstawiony rządom podczas konferencji klimatycznej ONZ w Katowicach w grudniu tego roku.

źródło: Guardian.com

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

1 Komentarz

Skomentuj