– Bez rozwoju energetyki jądrowej nie uda się zrealizować wyzwań klimatycznych – powiedział minister energii Krzysztof Tchórzewski. Ministerstwo zapowiada budowę w Polsce nie jednej, a dwóch elektrowni atomowych – jednej na północy kraju, drugiej w środkowej Polsce. Pierwszy blok elektrowni jądrowej ma zostać uruchomiony w 2033 r.

Zgodnie z założeniami Polityki Energetycznej Polski do 2040 roku (PEP2040) wdrożenie energetyki jądrowej i uruchomienie pierwszego bloku powinno nastąpić do 2033 r. Zdaniem ministra Tchórzewskiego atom ma przyszłość nie tylko w naszym kraju, ale na całym świecie. Jednak do jego rozwoju w Polsce niezbędne jest zaplecze naukowo-techniczne oraz polskie firmy, które już zdobywają doświadczenie w sektorze jądrowym zagranicą.

– Niezwykle istotny jest również fakt, że nowoczesne technologie to także nowe metody pracy, a co za tym idzie – innowacyjny sposób zarządzania w sektorze – dodał minister Tchórzewski.

Elektrownie na północy i w centrum Polski

Dyrektor Departamentu Energii Jądrowej Ministerstwa Energii Józef Sobolewski zwrócił uwagę, że projekt PEP2040 zakłada budowę sześciu bloków energetycznych o mocy 6-9 GW do 2043 r.

– Będą to dwie elektrownie: jedna na północy kraju, gdzie trwają badania lokalizacyjne, druga w centralnej Polsce – powiedział Józef Sobolewski. Dokładnych lokalizacji jeszcze nie ma, a przynajmniej ME ich nie ujawnia. Sobolewski podkreślił, że resort energii szacuje realizację całego programu jądrowego na 100-135 mld zł przez okres 20 lat.

– Przy zaangażowaniu państwa średnia cena prądu z polskich elektrowni jądrowych wyniesie ok. 150 zł/MWh – przewiduje dyrektor Sobolewski. Przypomniał, że na Słowacji jest to 30-40 euro, a w Korei Południowej – 40 euro/MWh. Żeby skrócić proces przygotowania inwestycji, Ministerstwo Energii pracuje nad nowelizacją specustawy jądrowej, opracowało także projekt ustawy dla stworzenia jednego dużego laboratorium jądrowego wzorowanego na rozwiązaniach amerykańskich.

Pierwsza elektrownia atomowa w 2033 r.

Wdrożenie energetyki jądrowej ma polegać na uruchomieniu pierwszego bloku jądrowego o mocy 1-1,5 GW do 2033 r., sześciu bloków jądrowych do roku 2043, (łącznie o mocy 6-9 GW), zapewnienie warunków formalno-prawnych oraz finansowych budowy i funkcjonowania elektrowni jądrowej, wykwalifikowanych kadr, właściwego dozoru jądrowego i perspektywiczną rolę małych reaktorów jądrowych.

Resort energii zasadność budowania elektrowni atomowych w Polsce argumentuje powołując się m.in. na słowa prof. Jacopo Buongiorno z Massachusetts Institute of Technology w USA. Zdaniem prof. Buongiorno nie jest możliwe osiągnięcie celów zakładanych przez Intergovernmental Panel on Climate Change tylko z wykorzystaniem OZE bez atomu. Buongiorno uważa, że rządy powinny traktować wszystkie źródła zeroemisyjne tak samo.

Będą protesty?

Można się domyślać, że ME nie podaje lokalizacji przyszłych polskich elektrowni jądrowych, bo obawia się protestów mieszkańców, którzy z taką elektrownią będą sąsiadować. Ministerstwo już prowadzi akcje informacyjne zmierzające do “oswajania” energii jądrowej. W ramach tej kampanii powstały filmy i prezentacje, w tym takie adresowane do dzieci (które zresztą w momencie uruchamiania polskiej “atomówki” będą już dorosłymi ludźmi).

Pierwsza elektrownia – na północy Polski – powstanie zapewne w okolicach Żarnowca, gdzie planowano zrealizować taką inwestycję już w latach 70 i 80. Rozpoczęły się nawet prace budowlane. Budowę jednak przerwano z różnych względów, m.in. w związku z protestami społecznymi, a także obawami powiązanymi z katastrofą w elektrowni atomowej w Czernobylu, kiedy skażeniu promieniotwórczemu uległy tereny w Europie środkowej i wschodniej.

Zapowiadana lokalizacja drugiej elektrowni w środku Polski pozwala wysnuć przypuszczenie, że ma ona powstać albo w okolicach Bełchatowa albo w rejonie konińskim, gdzie obecnie działają wielkie kopalnie węgla brunatnego i elektrociepłownie zespołu Pątnów-Adamów-Konin. Kopalnie odkrywkowe mają być stopniowo zamykane, a nowe nie będą powstawać, co spowoduje stopniowy spadek wykorzystania węgla brunatnego.

Jeżeli PAK ma nadal działać, będzie musiało się pojawić inne źródło energii. Logiczne wydaje się zbudowanie elektrowni jądrowej w sąsiedztwie obecnych elektrociepłowni, które będą zapewne wycofywane z eksploatacji chociażby ze względu na ich wiek. Dodatkowo w tym regionie znajdują się liczne jeziora, a jak wiadomo stały dopływ wody jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania bloków jądrowych.

Otwartą pozostaje kwestia odpadów atomowych, które pojawią się po uruchomieniu bloków jądrowych. Są one silnie promieniotwórcze i bardzo niebezpieczne. Problemem jest znalezienie miejsc ich składowania, a także transport. Składowanie musi odbywać się w kopalniach, jaskiniach lub specjalnie drążonych sztolniach w skałach o dużej twardości i stabilności sejsmicznej.

W latach 60-tych rozważano nawet składowanie odpadów promieniotwórczych w tunelach poniemieckiego systemu fortyfikacji Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego na granicy województwa wielkopolskiego i lubuskiego. Trzeba też brać pod uwagę, że np. w Niemczech transporty odpadów jądrowych przez kraj wywołują głośne protesty społeczne, jak np. blokady torów kolejowych, którymi mają jechać pociągi z odpadami jądrowymi.

Zapraszamy do obejrzenia filmu „Opowieść o energii jądrowej”

Ministerstwo Energii prezentuje film animowany „Opowieść o energii jądrowej”.– Chcemy w przystępny sposób przedstawić skomplikowaną tematykę energii jądrowej szerokiemu gronu odbiorców – wyjaśnia Dyrektor Departamentu Energii Jądrowej Ministerstwa Energii Józef Sobolewski. – Coroczne badania, które zlecamy wskazują właśnie na potrzebę uzyskania takiej szerokiej i prostej informacji – dodaje.Film „Opowieść o energii jądrowej” ma charakter popularno-naukowy z wyraźnie zaznaczonymi elementami edukacyjnymi (m.in. wykorzystanie izotopów promieniotwórczych w przemyśle, nauce i medycynie). Materiały zostały przygotowane przez Platige Image / Fish Ladder, która posiada doświadczenie w produkcji filmów popularno-naukowych. „Na zaproszenie Ministerstwa Energii stworzyliśmy animowany film edukacyjny, który przybliża i oswaja tematykę energetyki jądrowej. Naszym zadaniem było wyjaśnienie jej roli we współczesnym świecie. W przystępny, ale także ciekawy sposób chcieliśmy wytłumaczyć kluczowe zagadnienia związane z tą formą energii oraz pokazać drzemiący w niej potencjał. Dlatego minimalistyczną estetykę filmu uzupełniliśmy narracją o historycznych, naukowych oraz społecznych aspektach, które naszym zdaniem są ważne dla lepszego zrozumienia tego zjawiska. Za projekt odpowiedzialni byli Karolina Panasiuk oraz Łukasz Alwast” – mówi Marta Krzynówek, koordynator Studia Fish Ladder w Platige Image.Równolegle z promocją filmu „Opowieść o energii jądrowej”, resort energii prezentuje logo „Polski Atom”, które będzie klamrą dla wszystkich działań informacyjnych i edukacyjnych ME w zakresie energetyki jądrowej. ***Ministerstwo energii przedstawiło projekt dokumentu „Polityka energetyczna Polski do 2040 r.”, który zakłada budowę w Polsce 6 bloków jądrowych do 2043 roku. Pierwszy blok ma zostać uruchomiony do 2033 r.

Posted by Ministerstwo Energii on Friday, 14 December 2018

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj