Władze federalne ogłosiły po raz pierwszy w historii niedobór wody w największym w USA rezerwuarze, Lake Mead, na rzece Kolorado. Powiadomił o tym we wtorek portal Axios.

Rezerwuar powstał w latach 30. XX wieku. Służy 40 mln ludzi w stanach położonych w dolnym biegu rzeki w zachodniej części kraju. „Jest to wyraźne ostrzeżenie dla szybko rosnącej populacji południowo-zachodniej, że susza, upały i zmiany klimatyczne są poważnym zagrożeniem dla tego regionu” – zauważył Axios.

Woda w sztucznym jeziorze Mead osiągnęła rekordowo niski poziom, 40 proc. pojemności. Według prognoz podobna sytuacja powtórzy się w roku 2022.

„Zachód (USA) nawiedziła najgorsza susza w tym stuleciu, a naukowcy (…) stwierdzili, że południowy zachód znalazł się w okowach pierwszej spowodowanej zmianami klimatycznymi megasuszy od ostatnich 1200 lat” – podał portal.

Według Axios, wyższe temperatury i mniejsze wiosenne roztopy doprowadziły do zmniejszenia ilości wody wpływającej do rzeki Kolorado z jej źródeł w Górach Skalistych. Jednocześnie rośnie zapotrzebowaniem na wodę ze strony powiększającej się populacji i zapotrzebowania rolnictwa.

„Seria umów reguluje wykorzystanie wody z rzeki, jak też ograniczenia, które należy wprowadzić, gdy poziom wody zejdzie poniżej pewnego progu. (…) Stanowi to zagrożenie dla dostaw energii elektrycznej z zapory Glen Canyon Dam. Ubytek może wynosić około 5 mld kilowatogodzin energii elektrycznej każdego roku” – informuje Axios.

Jak podano pierwsza faza cięć dotknie najbardziej rolników z Arizony. Stan straci 18 proc. udziału w dostawach wody z rzeki, będącej siłą napędową wielu ośrodków. – Jest jasne, że skala i tempo zmian klimatycznych w dorzeczu rzeki Kolorado stanowi ogromne zagrożenie dla zasobów wody, od których wszystko zależy – powiedział cytowany przez portal Kevin Moran, który kieruje funduszem ochrony środowiska (CREDF).

Czytaj więcej

Skomentuj