Choć na pierwszy rzut oka wyglądają jak zwykłe rowery, wiele z tych pojazdów posiada manetkę gazu, nie wymaga pedałowania i rozwija prędkości przekraczające 25 km/h. Zgodnie z przepisami, rower elektryczny może być wspomagany silnikiem tylko wtedy, gdy użytkownik pedałuje, a wspomaganie wyłącza się przy 25 km/h. „Jeżeli silnik działa niezależnie od pedałowania lub przekracza tę prędkość – to nie jest już rower” – podkreśla Schneider.
Nielegalne przeróbki i zagrożenia
Wiele pojazdów powstaje poprzez nielegalne modyfikacje – np. poprzez instalację mikrochipów zwiększających moc lub usuwających fabryczne ograniczenia. Takie maszyny są cięższe, mają gwałtowne przyspieszenie i zaskakują zarówno pieszych, jak i innych użytkowników ścieżek. „Nie powinny mieć wstępu na drogi rowerowe” – zaznacza ekspert.
Osoby korzystające z nielegalnych pojazdów często nie zdają sobie sprawy z ryzyka. W razie wypadku, odpowiedzialność spada na nich. Nawet jeśli mieli pierwszeństwo, traktowani są jak użytkownicy nielegalnego pojazdu, a nie rowerzyści.
Psucie wizerunku i zagrożenie dla zdrowia publicznego
Zjawisko to ma również wymiar społeczny i zdrowotny. „W czasach braku aktywności fizycznej, depresji i fonoholizmu, zwykły rower – także ten legalny elektryczny – to wsparcie dla zdrowia psychicznego i fizycznego” – podkreśla Schneider. Tymczasem pojazdy bez pedałowania niwelują ten korzystny efekt.
Zdaniem eksperta, nielegalne pojazdy elektryczne negatywnie wpływają na postrzeganie wszystkich rowerzystów. Tworzą napięcia na ścieżkach, wzmagają niechęć i rodzą konflikty w przestrzeni publicznej.
Edukacja, egzekwowanie prawa, kontrola rynku
Federacja rowerowa apeluje o działania na trzech poziomach: edukacji użytkowników, skutecznego egzekwowania istniejącego prawa oraz kontroli rynku. „Sprzedawcy takich pojazdów także ponoszą odpowiedzialność. Gdyby nie było ich w sprzedaży – problem nie miałby takiej skali” – zauważa Schneider.
Mimo że techniczna identyfikacja takich pojazdów nie zawsze jest prosta, istnieją jasne sygnały ostrzegawcze: manetka gazu, brak konieczności pedałowania, zbyt duża moc silnika. W razie wypadków, pojazdy są zabezpieczane, a rzeczoznawcy analizują ich legalność.
Reagować trzeba teraz
Zjawisko dopiero się rozwija, ale już teraz widać jego skutki w największych miastach. „Codziennie widzimy dostawców jedzenia poruszających się pojazdami bez pedałowania, z prędkościami przekraczającymi dopuszczalne limity. Nawet jeśli to tylko 1 proc. floty, są to pojazdy pokonujące najwięcej kilometrów” – ostrzega Schneider.
Ekspert podkreśla, że obecne przepisy są wystarczające, problemem jest ich egzekwowanie. „To nie kwestia braku regulacji, tylko braku działania. Przepisy są jasne – trzeba je stosować” – podsumowuje.
Niepokojące statystyki wypadków
Jak wynika z danych Komendy Głównej Policji, w 2024 roku rowerzyści uczestniczyli w 3 765 wypadkach drogowych, w których zginęło 169 osób, a 3 434 zostały ranne. To wzrost o 4,7 proc. względem roku poprzedniego. Choć większość zdarzeń miała miejsce na obszarze zabudowanym, to właśnie poza nim skutki bywają tragiczne – w co piątym takim wypadku ginie uczestnik.
![]()
![AD1A PZO 2026 [13.05-09.06.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/05/pzo-2026-baner-1320-x-250-px.png?pas=12722133422606040111)
![ad1b ECOMONDO [01.06-30.06.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/05/eco26_1320x150_gyt_pol.jpg?pas=11370505412606040111)
![AD3a artykuł odpady budowlane [25.04-09.06.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/05/szkolenie-online-600-x-300-px-320-x-600-px.jpg?pas=13717229912606040111)












![ad2 KGO kompleksowa 2026 [02.06.-02.09.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/06/baner_kgo_2026_abrys1320-x-250-px.png?pas=6320683782606040111)
![AD1b odpady budowlane [25.04-09.06.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/05/szkolenie-online-1320-x-250-px.jpg?pas=9768023322606040111)












Komentarze (0)