Zalew w Klimkówce ma ponad 42 mln m³ pojemności. Ale woda opada w zalewie systematycznie od kilku miesięcy. Teraz w zbiorniku jest 13,5 mln m³ wody, czyli mniej więcej jedna trzecia normalnego stanu. Wędkarze twierdzą, że tak niskiego stanu wody nie widzieli od lat. Ich zdaniem może brakować nawet osiem metrów wody w pionie. Taka sytuacja może zagrozić miejskim wodociągom.

Aktualny dopływ wynosi 0,43 m³ na sekundę, a odpływ to 2 m³. Liczby mogą trochę straszyć: czy może dojść do sytuacji, gdy zabraknie wody w miejskich wodociągach?

Urzędnicy uspokajają

Urzędnicy Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Gorlicach uspokajają, że na razie nie ma takiego zagrożenia. Sytuacja jest cały czas kontrolowana. I zapewniają, że gdyby miało dojść do tego, że będą ograniczenia w dostawie wody, mieszkańcy będą o tym informowani z wyprzedzeniem.

CCJ 300 x 250

Przypominają też, że w 2012 r. poziom wody w jeziorze był znacznie niższy niż teraz, a nie było przerw w dostawie wody.

Wędkarze mniej optymistyczni

Mniej optymistycznie na sprawę patrzą wędkarze z PZW Miasto-Gorlice. Podkreślają, że susza, jaka miała miejsce w tym roku, nie zdarza się często. Ale ich zdaniem prawie pusty zbiornik zaporowy Klimkówka to tylko jedna strona medalu. Zwracają uwagę, jak od kilku miesięcy wygląda woda w rzece Ropie.

Zapach też wiele mówi. Z prawie pustego zbiornika spływają osady zawiesin i tak zwanych cząstek spławialnych, które zamieniają rzekę w szambo. Woda, zamiast wsiąkać w glebę, spływa z gór szlakami zrywkowymi, a potem wyprostowanymi i wybetonowanymi potokami stąd problem braku wody i powodzi po większych opadach.

Źródło: gazetakrakowska.pl

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

1 Komentarz

Skomentuj