Miało być o plusach, skończyło się na minusach - i to liczonych całkiem konkretnie. System kaucyjny, który w założeniu ma uporządkować rynek opakowań, z perspektywy instalacji zaczyna wyglądać jak kosztowna rewolucja. W konferencji MBP entuzjazm zastąpiły ironia, sarkazm i twarde liczby.
System kaucyjny miał być impulsem do poprawy poziomów recyklingu, a tymczasem – jak pokazuje praktyka – rodzi nowe wyzwania dla instalacji komunalnych, samorządów i rynku. Coraz częściej zamiast korzyści pojawiają się pytania o realne koszty jego funkcjonowania.
Dzień Ziemi, obchodzony 22 kwietnia, to w kalendarzu data symboliczna – moment, w którym uwaga świata na chwilę ogniskuje się na stanie naszej planety. Jednak traktowanie ochrony środowiska jako jednodniowego zrywu to niebezpieczna pułapka. Prawdziwe wyzwania, przed którymi stoją współczesne metropolie, nie znikają wraz z końcem medialnych kampanii.
To była sobota, wieczór, 25 października ubiegłego roku. Hala Zakładu Utylizacji Odpadów w Elblągu stanęła w płomieniach i akcja gaśnicza nie pomogła. Obiekt z wszelkimi urządzeniami za ok. 40 mln zł spłonął doszczętnie. Instalacja obsługująca 200 tys. mieszkańców w zasadzie przestała istnieć.
W obliczu kolejnego kryzysu geopolitycznego – tym razem na Bliskim Wschodzie – pytanie o surowcowe bezpieczeństwo Europy wraca z nową siłą. Stawiamy je w kontekście rosnących cen surowców, zaburzonych łańcuchów dostaw i coraz większej zależności od importu. Jak zbudować odporność na te czynniki? Częścią odpowiedzi może być silny sektor recyklingu tworzyw sztucznych.











