




W ostatnim czasie jeden z producentów wody mineralnej stara się przekonać konsumentów, że plastikowe butelki nie są wcale takie złe. W kampanii, nazywanej często kolejnym przejawem „ekościemy”, wydatnie pomagają nie tylko wynajęci celebryci, ale też przedstawiciele władz stolicy. Postępowanie tych pierwszych rozumiem. Tych drugich nie potrafię pojąć.
Ostatnio naukowcy z NASA rzucili rewelacją, że ludzkość czeka prawdopodobne wyginięcie. Że zagrożenie ma nadejść z kosmosu i że według wyliczeń planetoida o nazwie Bennu uderzy w ziemię za jakieś 117 lat. Ale spokojnie, bo do roku 2135 prawdopodobnie wykończymy się sami. Plastik jest już wszędzie.
Jak podaje Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, stosowane na ekranach czy wiatach przystankowych popularnego zabezpieczenia w postaci naklejek sylwetek ptaków nie zmniejszają liczby kolizji, co potwierdzają najnowsze wyniki badań.
Coraz więcej odpadów tworzyw sztucznych trafia do środowiska naturalnego. O problemie alarmują ekolodzy i organizacje międzynarodowe. Aktywiści z Sail Against Plastic sfotografowali ostatnio młode niedźwiedzie polarne żujące plastik na Arktyce, co potwierdza skalę problemu "marine litter". - To problem globalny i jego rozwiązanie musi opierać się na wdrożeniu skutecznych systemów zagospodarowania odpadów w krajach całego świata - wskazuje Kazimierz Borkowski z Fundacji PlasticsEurope Polska.
Była prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Poznaniu Hanna Grunt została w poniedziałek oficjalnie mianowana przez prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka na stanowisko jego pełnomocnika ds. jakości powietrza.











