Reklama

ad1a KGO kompleksowa 2026 [17.06.-02.09.26]

Od teorii do praktyki w czasie 2. dnia Forum Recyklingu

Od teorii do praktyki w czasie 2. dnia Forum Recyklingu
Kamil Paczek
02.10.2025, o godz. 14:57
czas czytania: około 10 minut
0

Dziś na Forum Recyklingu przeszliśmy od teorii do praktyki. Zaproszeni przez Abrys eksperci podjęli tematy recyklingu opakowań w Polsce, biorecyklingu i recyklingu szkła. Wszystkie te frakcje są kluczem do spełnienia unijnych ekologicznych oczekiwań.

Dalsza część tekstu znajduje się pod reklamą

Reklama

ad1b ECOMONDO [01.06-30.06.26]

Na początek podjęliśmy temat, który jest kontynuacją omawianych wczoraj zagadnień: jak ma się rynek recyklingu opakowań w Polsce w kontekście systemu kaucyjnego, planowanej rozszerzonej odpowiedzialności producenta i zbytu dla recyklatów? To pytanie swoim rozmówcom zadał Konrad Nowakowski z Polskiej Izby Odzysku i Recyklingu Opakowań. – Najważniejsze, żeby pieniądze z ROP popłynęły do tych, którzy przetwarzają odpady i tworzą z nich nowe produkty. Niezależnie od tego, kto będzie nimi zarządzał – zaczął Nowakowski.

Dodawał jednak, że ważne są nie tylko finanse, ale też możliwość ich sprawnego wydawania – na razie na drodze stoją skomplikowane procedury i trudne do uzyskania decyzje środowiskowe. Te procesy ciągną się latami, a w biznesie każdy rok opóźnienia to realne straty i możliwość, że nie nadążymy za technologią. – Czy to jest zachęta do budowania zakładów recyklingu? Nie. I o tym dziś będziemy rozmawiali – zapowiedział Konrad Nowakowski.

ROP wciąż niewiadomą

Wtórował mu Sławomir Pacek ze Stowarzyszenia „Polski Recykling”, który zwrócił uwagę na niepewność, jaka wciąż wiąże się z projektem UC100 – ustawy wprowadzającej polski model ROP. Podkreślał, że nie znamy szczegółów, w tym tego, jak zostaną podzielone środki w systemie.

– Chcemy, żeby ROP jak najszybciej wszedł w życie. Wczoraj słuchaliśmy przedstawicieli Ministerstwa, jednak nie dowiedzieliśmy się niczego nowego. Trudno zatem wysnuć konkretne wnioski z tej lektury – komentował Pacek.

Jacek Wodzisławski z Fundacji RECAL stwierdził z kolei, że nie jest zwolennikiem wiodącej roli Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w polskim modelu ROP. – Nieścisłości i obaw jest zbyt wiele – przekonywał Wodzisławski. Dodawał, że UC100 to również kaucja, a żeby system zafunkcjonował, potrzebujemy jednego rejestru, który dostrzega wszystkie operacje prowadzone przez operatorów – ilość wydanych kaucji oraz wydanych i zebranych opakowań. – 15 mld sztuk opakowań to największy system kaucyjny w Europie. Samej kaucji będzie ok. 7 mld zł rocznie. Jeżeli operatorzy się nie dogadają, to może czekać nas kompletny paraliż z ogromnymi pieniędzmi w tle – podsumował Wodzisławski.

Co z popytem na recyklaty?

Sławomir Pacek zauważył z kolei, że projekt UC100 „po macoszemu” traktuje temat ekomodulacji, a dodatkowo nie zmieni sytuacji na rynku recyklatów, na które popyt wciąż jest niewielki. A to właśnie wsparcie popytu mogłoby uratować recyklerów, którzy konkurują m.in. z firmami azjatyckimi sprzedającymi tani, ale też niewiadomej jakości produkt.

Podobny mechanizm wprowadza dyrektywa SUP, która wymaga od producentów wykorzystania 25% recyklatów we wprowadzanych na rynek butelkach PET. Bez takich wymogów trudno będzie skłonić rynek do zakupu wtórnych surowców. – Surowiec pierwotny kosztuje ok. 800 euro za tonę, a kara za jego wprowadzenie to dodatkowe 200 euro. Tymczasem recyklaty kosztują mniej więcej 1500 euro za tonę. To jest przepaść i trudno się dziwić, że wolny rynek wybiera surowce pierwotne, bo zakup wtórnych po prostu się nie opłaca – podsumował Pacek. Dodawał, że Stowarzyszenie będzie wnioskować o przyjęcie podobnych mechanizmów do MKiŚ; miałyby to być nie tylko kary, ale i zachęty dla przemysłu.

Podstawą selektywna zbiórka

Marcin Benbenek z KOM-EKO S.A. stwierdził jednak, że to na pewno nie będzie łatwe. – Jak zachęcić przedsiębiorcę, żeby wybierał droższy surowiec? Jak zatrzymać statki, które płyną do nas z surowcem pierwotnym? – pytał Benbenek, który powątpiewa, że sytuację recyklerów odmieni napływ butelek PET z systemu kaucyjnego. To dlatego, że część dotychczas zbieranych butelek nie nadawała się do przetworzenia w zakładach recyklingu.  Dlatego były przetwarzane na paliwo alternatywne. To fałszuje wyniki selektywnej zbiórki, która jego zdaniem już dawno wynosiła przynajmniej 70%

Benbenek dodawał, że selektywna zbiórka powinna być jak najprostsza, ponieważ często w żółtym pojemniku ląduje niemalże wszystko, co zawiera w sobie choć odrobinę tworzyw sztucznych. Powód? Zdaniem eksperta jest to efekt przekonania, że „wszystkie odpady trafiające do żółtego worka da się poddać recyklingowi”.

O selektywnej zbiórce opowiedział też Łukasz Sosnowski z Fundacji ProKarton, który rozpoczął od statystyki: ponad 90% z nas, wg deklaracji, selektywnie zbiera odpady opakowaniowe. To pokazuje nam, że Polacy chcą segregować, a najchętniej segregują odpady, które trafiają do żółtego pojemnika. Tymczasem ustawa UC100 wprowadza pewną innowację – cele selektywnej zbiórki dla konkretnych frakcji odpadów. Jednak są to cele selektywnej zbiórki dla wszystkich frakcji monomateriałowych; opakowań wielomateriałowych w regulacji zabrakło. – Mam nadzieję, że resort po prostu o tym zapomniał. Cele selektywnej zbiórki powinny znaleźć się w załącznikach do ustawy – komentował Łukasz Sosnowski.

Efekt jest taki, że frakcja wielomateriałowa trafiająca do żółtego pojemnika, poprawi cele dla frakcji tworzyw sztucznych. Zdaniem eksperta to powinno się zmienić; tym bardziej, że mamy w Polsce instalacje, które pozwalają poddawać recyklingowi również opakowania wielomateriałowe, jakimi są kartony do płynnej żywności, przetwarzając je na nowe surowce.

Miliardy na biogaz

Drugi dzień Forum Recyklingu to też dyskusja o biorecyklingu, którą rozpoczął prof. Jacek Dach z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. – Polska mogłaby produkować 8 mld m sześc. biometanu. Powtarzam często, że to mniej więcej tyle, ile jeszcze niedawno kupowaliśmy gazu ziemnego od Rosjan. Tym bardziej, że krajowe technologie są w czołówce innowacji, wykorzystując tzw. rentę zapóźnienia – mówił Jacek Dach.

Paweł Augustyn z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej zapowiedział, że NFOŚiGW niebawem uruchomi pierwszą transzę finansowania dla projektów biogazowych – będzie to 1 mld zł. – Chcemy przekonać inwestorów wysokością dotacji, który wynosi do 45% kosztów kwalifikowanych. Dziś mamy spory i szybko rozwijający się segment biogazowni rolniczych. Jednak na początku roku zaprosimy do konkursu także inwestorów z branży komunalnej – zapowiedział Paweł Augustyn. Przyznawał jednak, że powodzenie projektów biogazowych to nie tylko finansowanie, ale też pokonanie istotnych przeszkód – przedłużających się procedur oraz zdobycie społecznego poparcia dla inwestycji.

– Chcielibyśmy, aby być może nawet 40% polskiego zapotrzebowania na gaz zaspokajał biometan – komentował Augustyn. – Dzięki biogazowniom nie tylko zarobimy pieniądze, ale też możemy wypełnić poziomy recyklingu –  dodawał. Co więcej, możemy robić jedno i drugie jednocześnie, jednak w Polsce wciąż obowiązuje silny podział na biogazownie rolnicze i komunalne, które mogą przyjmować różne substraty. Zdaniem Pawła Augustyna odejście od tego podziału, pomogłoby odblokować rynek.

To dlatego, że wciąż duży potencjał ma rynek biogazowni komunalnych. – W przypadku biogazowni komunalnych mamy stały dopływ substratu. Trudniej jest natomiast wybudować biogazownię, a przede wszystkim otrzymać wszystkie zezwolenia – dodawał Łukasz Dzadz z Instytutu Energii Barczewo.

Potencjał biogazu rolniczego…

– Potencjał, jaki tkwi w polskim biogazie rolniczym, pozwoliłby nam na osiągnięcie mocy 2000 MW. Pozwoliłoby to obniżyć emisje dwutlenku węgla o 12,5 mln ton rocznie, a wykorzystując poferment, zaspokoilibyśmy znaczącą część naszego zapotrzebowania na nawozy – wyliczała Marzena Skąpska z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Jej zdaniem duże programy wsparcia biogazu nie tylko przyniosą energetyczną niezależność, ale i… poprawią jakość życia na wsi. Z jednej strony to potencjalne tysiące miejsc pracy, a z drugiej zmniejszenie uciążliwości zapachowych.

MRiRW chce w związku z tym pomagać w deregulacji sektora. Resort już teraz wprowadził szereg ułatwień dla inwestorów z rynku biogazu rolniczego – głównie na etapie budowy, ale też eksploatacji instalacji.

…i komunalnego

Co z biogazem komunalnym? W Polsce niestety wciąż jest tylko 10. takich instalacji, choć ich potencjał także jest bardzo duży. – Dziś walczymy o to, żeby wypełnić poziomy recyklingu, ale też ustabilizować koszty dla instalacji komunalnych oraz mieszkańców – mówił Piotr Szewczyk z Rady RIPOK i ZUOK „Orli Staw”. Dzięki biogazowni komunalnej zakład prowadzony przez eksperta stał się niezależny energetycznie, ale też w najlepszy możliwy sposób przetwarza trudne do zagospodarowania odpady – wydzielające odory oraz często zanieczyszczone.

Jaka będzie ich przyszłość? Piotr Szewczyk przekonywał, że trudno będzie stawiać bardzo duże zakłady, ponieważ bioodpady do nich trzeba byłoby zwozić z terenu o promieniu nawet 100 km. Jednak również te małe mogą zagwarantować samowystarczalność energetyczną, co w dobie niestabilnego i zależnego od pogody OZE jest bardzo korzystnym rozwiązaniem – w okresie szczytu produkcji energii, zakład chcący wprowadzić ją do sieci musiałby za nią dopłacić.

Trwa walka o poziomy recyklingu

 – Samorządowcy pytają mnie często, jak osiągnąć poziomy recyklingu, bo te niestety wynoszą ok. 38%, a w tym roku powinny wzrosnąć o kilkanaście punktów procentowych. Uważam, że najlepszą możliwą drogą są właśnie bioodpady – przekonywał Leszek Świętalski ze Związku Gmin Wiejskich Rzeczypospolitej Polskiej. Przywoływał tu przykład instrukcji pozwalającej zaliczać do poziomów recyklingu kompostowniki przydomowe, którą przygotował IOŚ-PIB. Dzięki prostemu zabiegowi, wielu gminom z miejsca udało się podnieść rezultat o kilka punktów procentowych. To pokazuje potencjał frakcji bio w tym kontekście.

Leszek Świętalski zauważył jednak, że budowa biogazowni komunalnej przekracza znacząco możliwości finansowe większości gmin wiejskich. – Jeżeli gminy nie połączą sił, to będą skazane na płacenie kar za nieosiąganie poziomów recyklingu – alarmował Świętalski.

Marnujemy tony szkła

Trudno będzie je też osiągnąć bez frakcji szkła opakowaniowego. Rocznie na rynek wprowadzamy 1,3 mln sztuk opakowań szklanych, a odzyskujemy najprawdopodobniej tylko ok. połowy z nich. Prowadzący dyskusję Jacek Połomka z Łużyckiego Centrum Recyklingu zapytał, co możemy zrobić, aby było lepiej.

– Zbiórka jest często trudna, w szczególności w zabudowie wielorodzinnej. W domach jednorodzinnych jest o wiele lepiej, jednak też nie idealnie. Kolejnym problemem jest zbiórka w workach, które stają się zanieczyszczeniem i ułatwiają wyrzucanie wraz ze szkłem innych frakcji – odpowiadał Damian Korczewski z Sibelco Green Solutions Poland S.A.

Piotr Kardaś ze Związku Pracodawców „Polskie Szkło” odpowiedział z kolei pytaniem: co dotychczas zrobiliśmy, żeby poprawić naszą sytuację? Pytanie adresował w dużej mierze do decydentów, którzy przez wiele lat nie wprowadzili chociażby rozszerzonej odpowiedzialności producenta w opakowaniach.

System kaucyjny istnieje od lat

Rząd wprowadził za to system kaucyjny – i to dla frakcji, która już wcześniej była nim objęty. Mowa o szkle wielorazowego użytku – Bartłomiej Morzycki ze Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie szacował, że ok. 1/3 piwa sprzedawanego w Polsce sprzedawana jest właśnie w opakowaniach objętych kaucją. Dla porównania tylko ok. 10% trunku kupujemy w szklanych opakowaniach jednorazowych. – A im więcej opakowań trafi do producenta, tym lepiej, bo my możemy ponownie napełnić butelki; bez konieczności ich przetwarzania – przekonywał Morzycki.

Ekspert uważa zatem, że forma wprowadzania nowego systemu kaucyjnego jest daleka od ideału. W dużej mierze dlatego, że systemem nie jest objęte szkło jednorazowego użytku, a to ono częściej kończyło w odpadach zmieszanych.

Jacek Połomka dodawał, że rodzi to ryzyko, iż browary będą „uciekały” od wielorazowego opakowania objętego kaucją w kierunku szkła jednorazowego użytku. W praktyce wystarczy do tego przecież… informacja na etykiecie. – Takie słyszymy głosy z rynku i skłania to do zadawania pytań o sens całego systemu. Przejście na szkło jednorazowe to zaprzeczenie ekologii wypierające ponowne użycie – komentował Połomka. Bartłomiej Morzycki wtórował, że dotychczas opakowania zwrotne były używane od 20 do 30 razy.

Gdzie znika szkło?

Sporą rolę w poprawie selektywnej zbiórki szkła może odegrać edukacja. Mówił o niej Jacek Pietrzyk z Deloitte Central Europe. – Wydawać by się mogło, że łatwo jest uzasadnić selektywną zbiórkę szkła. Jest to cenna i charakterystyczna frakcja – komentował Pietrzyk. Przekonywał też, że duża część szkła może skrywać się przez wzrokiem statystyków na… naszych domowych półkach, gdzie lądują choćby słoiki z przetworami.

Jacek Połomka ripostował jednak, że ok. 400 tys. ton szkła rocznie trafia do odpadów zmieszanych. Powołuje się tu na badania przeprowadzone w Łużyckim Centrum Recyklingu, które od kilku lat odzyskuje stłuczkę szklaną ze stabilizatu.

– Razem z firmą Abrys przeprowadziliśmy niedawno badanie na ten temat. Przyjmując, że 90% szkła we frakcji podsitowej, w skali całej Polski mamy między 410 a 450 tys. ton szkła w tzw. podsicie. W naszym przypadku szkło to ok. 7-8% stabilizatu – podsumował Jacek Połomka.

Dyskusja trwa

Choć Forum Recyklingu zmierza ku końcowi, to my nie kończymy dyskusji. W najbliższym czasie światło dzienne ujrzy raport “Punkt Zero Recyklingu w Polsce 2.0”, którego częścią stanie się właśnie badanie nt. szkła we frakcji podsitowej. Będzie to podsumowanie dwudniowej dyskusji, którą przeprowadziliśmy tej wyjątkowo gorącej legislacyjnie jesieni.

Ubiegłoroczny raport dostępny jest na stronie internetowej Forum Recyklingu.

Udostępnij ten artykuł:

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszą osobą, która to zrobi.
Reklama

ad2 KGO kompleksowa 2026 [02.06.-02.09.26]

Dodaj komentarz

Możliwość komentowania dostępna jest tylko po zalogowaniu. Załóż konto lub zaloguj się aby móc pisać komentarze lub oceniać komentarze innych.
Reklama

ad1d odpady z kanalizacji webinar [22.06-14.07.26]

Te artykuły mogą Cię zainteresować

Przejdź do
css.php
Copyright © 2026