– Z dnia na dzień znaleźliśmy się w trudnej sytuacji – mówi o gospodarce odpadami w czasie epidemii koronawirusa Piotr Szewczyk, przewodniczący Rady RIPOK. Wiele firm przeszło na telepracę, ale odpadów nie da się odbierać ani zagospodarowywać zdalnie, więc jest to duże wyzwanie – ocenia ekspert.

Wśród problemów, które najczęściej pojawiają się w zakładach gospodarki odpadami Piotr Szewczyk wymienia m.in. obawę przed zakażeniem wirusem ze strony pracowników. – Mimo zachowania środków ostrożności pracownicy zostawieni są w gruncie rzeczy sami sobie – mówi przewodniczący Rady RIPOK.

Niestety sektor odpadowy, tak jak i cała gospodarka, nie był przygotowany na taką sytuację. – Staramy się radzić sobie jak najlepiej, zachowując procedury i dobre praktyki, tj. rękawice, maseczki i dezynfekcję – wymienia ekspert. Nie ma niestety odgórnie narzuconych procedur i zasad postępowania jeśli chodzi o gospodarkę odpadami w czasie epidemii.

Instalacje także odczuwają załamanie rynku recyklingu

Branża w tym trudnym okresie wspiera się wzajemnie, wymieniając praktyczne doświadczenia. Jedno z nich to na przykład rozdzielenie zmian z zachowaniem takiej przerwy, aby pracownicy pierwszej i drugiej zmiany nie mieli ze sobą bezpośredniego kontaktu.

Zobacz nasze wideo:

Czytaj więcej

1 Komentarz

  1. Oczywiście !!! że cała ta sytuacja dla każdego była trudno lub nie przewidywalna , ale znając polskie realia czy w innych kwestiach byliśmy kiedykolwiek na cokolwiek przygotowani???? wystarczy przypomnieć powodzie 1997r. co przy dzisiejszych realiach to był to tzw pikuś i co ? dużo szumu, deklaracji , pomocy ,ulg i jak sie to zakończyło ? jak zwykle pustymi deklaracjami , a po wszystkim pocałujcie nas w d..e radzcie sobie sami. Tą branże zawsze skundlano , a skundlano ją ponieważ nasi możni branżyści i nasi reprezentanci, dawali i dają się nabierać pustymi obietnicami przemądrzałych politykierów , że będzie lepiej i mądrzej.

Skomentuj