Czego to ludzie nie wymyślą a by pozbyć się kłopotliwych odpadów? – pytają leśnicy z Nadleśnictwa Czarna Białostocka, którzy udaremnili proceder nielegalnego pozbywania się odpadów. Nagrali nawet film.

Do tamtejszego nadleśnictwa wpłynęła informacja, że na jedną z okolicznych żwirowni bezpośrednio przylegających do terenów leśnych, przywieziono duże ilości odpadów. Zanim służba leśna dotarła na miejsce, gdzie zastała dwóch mężczyzn, część z odpadów została już rozdrobniona w kruszarce i wrzucona do przygotowanego wcześniej dołu.

– Dzięki interwencji sprawcom nie udało się dokończyć „utylizacji”. Po raz kolejny udało się zapobiec zanieczyszczeniu środowiska, zwłaszcza, że teren w pobliżu jest obszarem ochrony pośredniej ujęcia wody podziemnej – czytamy na stronie nadleśnictwa. – Nie jest tak, że pilnujemy tylko lasu. Jeżeli coś dzieje się w pobliżu, nie odwracamy głowy – piszą na swoim profilu na Facebooku, na którym można znaleźć także film na którym widać jak ładowarka wrzuca odpady do rozdrabniacza. Te trafiają do dołu.

Jak informuje Jarosław Krawczyk, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku, wśród nielegalnie utylizowanych odpadów można było znaleźć m,in. folie, styropian, rury PCV oraz gruz.

Zwłaszcza gdy teren jest obszarem ochrony pośredniej ujęcia wody podziemnej i istnieje realne zagrożenie zanieczyszczenia środowiska – piszą na profilu Nadleśnictwo Czarna Białostocka.

Postępowanie w tej sprawie prowadzi policja.

https://www.facebook.com/nadlesnictwoczarnabialostocka/videos/2471849703126630/

 

Czytaj więcej

1 Komentarz

Skomentuj