Pożar wybuchł po południu w niedzielę 25 sierpnia na składowisku odpadów komunalnych przy ulicy Naftowej. Zapaliła się duża sterta odpadów wielkogabarytowych.

Hałda objęta ogniem miała ok. 7 m wysokości, a jej powierzchnia to 100 na 60 metrów. Strażacy pojawili się na miejscu ok. 14:00. Po zbadaniu skali pożaru zostały wezwane kolejne zastępy. Jak informuje dyżurny Komendy Wojewódzkiej Straży Pożarnej w Opolu, obecnie trwa dogaszanie pożaru przy wykorzystaniu ciężkiego sprzętu.

Pożar gasiło 35 jednostek straży pożarnej. W akcji gaśniczej brały udział również śmigłowce oraz samolot dromader, które wykonywały 17 zrzutów wody z powietrza. Paliły się odpady wielkogabarytowe, płonęło drewno laminowane, dużo plastiku i tapicerki. Ogień rozprzestrzenił się na pobliskie pole. Dzięki dynamicznej akcji gaśniczej udało się ochronić leżący w pobliżu las.

Nikt nie został ranny. Zapach spalenizny wyczuwalny był w dużej części Kędzierzyna-Koźla. Stąd przedstawiciele samorządu zaapelowali do mieszkańców, aby z uwagi na rozprzestrzenianie się groźnych substancji chemicznych pozostali w domach i zamknęli okna. Na miejscu pożaru była prezydent miasta Sabina Nowosielska.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

2 Komentarze

  1. Dopóki wzorem Niemiec i państw rozwiniętych nie zaczniemy rozbudowywać spalarni odpadów takie obrazki będą codziennością. RIPOKi są zawalone odpadami palnymi, których nie ma gdzie kierować. Mamy zaledwie 6 spalarni odpadów i kilka cementowni. Odpady zalegające na hałdach często same zapalają się pod wpływem oddziaływania wysokich temperatur. Karanie i monitoringi niczego nie dadzą. Na dodatek występują coraz większe problemy z zagospodarowaniem plastiku ( folie, tetrapaki, twarde plastiki) Bandą nazwałbym raczej polskich polityków, nie potrafiących doprowadzić do powstania tak potrzebnych inwestycji jak ITPOKi.

Skomentuj