Opłata za śmieci w Olsztynie będzie zależna od zużycia wody w gospodarstwie domowym- zdecydowali w środę miejscy radni. Obecnie opłata za śmieci jest oparta o deklaracje mieszkańców. Jak podają urzędnicy, część mieszkańców, chcąc uniknąć opłat, zaniża liczbę osób zamieszkujących gospodarstwo domowe.

Obecnie mieszkaniec Olsztyna płaci 18 zł miesięcznie za odpady segregowane. Według urzędników widać, że występuje różnica między liczbą mieszkańców wykazywaną w deklaracjach o wysokości opłaty za zagospodarowanie odpadów komunalnych, a rzeczywistą liczbą mieszkańców Olsztyna.

Zameldowanych według danych z Urzędu Stanu Cywilnego, w Olsztynie jest 165 tys. osób, zaś za odpady według deklaracji płaci 143 tys. osób.

W wielu przypadkach deklarowana liczba mieszkańców posesji, wg której dotychczas liczona była opłata za śmieci, jest zaniżana – osoby wynajmujące domy lub mieszkania nie zgłaszały faktycznej liczby mieszkańców, na co wskazywało rzeczywiste zużycie wody i ilość wystawianych przed posesją odpadów.

Dlatego – jak wskazuje prezydent Olsztyna – należy uszczelnić system naliczania opłat za śmieci.

W środę radni Olsztyna zdecydowali, że opłata za odpady będzie naliczana w zależności od zużycia wody w gospodarstwie domowym. Jak wskazano, obecnie dokonano jedynie wyboru metody naliczania opłat, zaś same stawki będą ustalane w późniejszym czasie. Opłaty mają obowiązywać od I kwartału 2021 roku.

Ilość zużytej wody, będąca podstawą do ustalenia opłaty za odpady, stanowić będzie średnia miesięczna ilość wody zużytej na danej nieruchomości w ciągu ostatnich kolejnych 12 miesięcy. Przyjęty 12-miesięczny okres rozliczeniowy pozwali maksymalnie zniwelować różnice w miesięcznym zużyciu wody, które wynikają np. z wyjazdów wakacyjnych czy zwiększonego zużycia wody w okresie letnim – wskazują urzędnicy.

Czytaj więcej

3 Komentarze

  1. Czyli, jak ktoś się myje codziennie, będzie płacił więcej za śmieci niż ten, co raz w tygodniu. Jako to powiedzenie mówi: “Mądrzy ludzie, żyją w brudzie” ;P

  2. Idiotyczny ?!!, to jest LICHWA. Mam płacić za “ciche dusze” które pomieszkują z rodzicami, a wody nie zużywają, bo myją się w pracy albo raz na tydzień w mieszkaniu. Jak zwykle za ciche dusze zapłacą Ci co mają najmniej, czyli emeryci i renciści, chyba że, przestaną się myć i… spłukiwać. Radni którzy ustanawiają takie nieprzemyślane uchwały, powinni pójść na całość i uzależnić opłaty za wywóz nieczystości od: np. zużycia energii elektrycznej, gazu, energii cieplnej; i oczywiście (czemu nie), zużycia (transferu) internetu. Myślę że, wtedy by sobie (Radni) pofolgowali. Nic tylko hulać, bo i tak za wszystko zapłacą mieszkańcy.

  3. Sposób jest idiotyczny. Mieszkam w budynku wspólnotowym 16 lokali, jestem w zarządzie wspólnoty. Zawsze był problem z rozliczeniem wody. 15 lokali zamieszkują po 2 osoby, jeden lokal 4 osoby. Są lokale z zerowym zużyciem wody ciepłej lub z zużyciem na poziomie 0,4 m3 miesięcznie! To samo jest z wodą zimną. Ja zużywam wody zimnej i wody cieplej łącznie 8,16 m3 . Tzn mam płacić więcej za śmieci niż typ który ma zerowe zużycie wody a generuje tyle samo lub więcej śmieci? Puknijcie się w głowę!

Skomentuj