W ostatnich miesiącach zakończyliśmy wielką inwentaryzację porzuconych odpadów niebezpiecznych w naszym kraju. Zlokalizowaliśmy 400 takich miejsc – powiedział czwartkowej “Gazecie Polskiej Codziennie” wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba.

Ozdoba dodał, że teraz przyszła pora na nadrobienie wieloletnich zaniedbań w kwestii utylizacji niebezpiecznych odpadów. Zapytany o koszt takiej akcji, stwierdził, że trudno określić dokładną sumę. “Ale z pewnością będzie to kwota sięgająca wielu miliardów złotych” – powiedział “GPC”.

Ozdoba dodał, że do tej pory kary dla firm, które dopuszczały się tego procederu były symboliczne. “Mam wrażenie, że również sądy nie traktowały przestępstw środowiskowych należycie poważnie” – ocenił.

Zapowiedź “wielkiej rewolucji”

“Przestępcy z tytułu orzekanych kar nawiązek przez 10 lat wpłacili tylko 1 mln zł w skali kraju. W 2014 r. było to… 1500 zł” – wskazał Ozdoba. Zapowiedział zmiany w prawie i podniesienie dolnych i górnych wymiarów kar za przestępstwa środowiskowe.

Wiceszef resortu klimatu i środowiska zapowiedział też “wielką rewolucję”, która będzie polegać na tym, że w prawie dotyczącym podmiotów zbiorowych dodana zostanie możliwość pociągnięcia do odpowiedzialności takiego podmiotu. “To oznacza, że będzie możliwość wyegzekwowania od niego nawet 5 mln zł na poczet kar” – zauważył. Ozdoba dodał, że kary mają być też bardziej dotkliwe dla osób indywidualnych.

Czytaj więcej

Skomentuj