W Polsce sytuacja ponownego wykorzystania odpadu celem produkcji nowych produktów nie jest obecnie do końca uregulowana prawnie. Nie obserwuje się wielu dobrych praktyk w przedsiębiorstwach. Wartościowe odpady poprodukcyjne są wykorzystywane na cele energetyczne bądź jako nawóz dla roślin lub pasza dla zwierząt. W celu zlokalizowania barier w rozwoju bioekonomii przeprowadzono wywiady z osobami bezpośrednio związanymi z kwestiami dotyczącymi tego zagadnienia.

Wywiady na temat głównych przeszkód, które stoją na drodze rozwoju bioekonomii, przeprowadzono z politykami na szczeblu krajowym (ministerstwa), politykami na szczeblu lokalnym (urzędy marszałkowskie), osobami ściśle współpracującymi z przemysłem (klastry, stowarzyszenia) oraz przedstawicielami środowiska naukowego (uczelnie). Podczas rozmów poproszono o wskazanie kluczowych problemów we wdrażaniu bioekonomii w Polsce oraz zaproponowanie ewentualnych zmian, które mogłyby ten proces usprawnić.

Przedstawiciele administracji o zasięgu krajowym

Przedstawiciele administracji o zasięgu krajowym jako główne problemy biogospodarki w Polsce wskazywali obszary spoza prawodawstwa i legislacji. Podkreślili rolę konsumenta w kreowaniu zapotrzebowania na ekoprodukty i napędzaniu bioekonomii. Obecnie klient nie zmusza przedsiębiorców do korzystania z ekologicznych rozwiązań lub biomateriałów, przez co przeciętny przedsiębiorca nie podejmie się tego z własnej woli. Biogospodarka potrzebuje świadomych klientów, którzy będą wspierać nowe ekologiczne produkty, nawet jeśli wiązałoby się to z jego wyższą ceną. Według rozmówców, w Polsce wśród konsumentów brakuje takiej świadomości.

Potrzebny jest również tzw. impuls cenowy, „marnowanie” zasobów powinno wiązać się z rosnącymi kosztami producenta. Z drugiej strony, zrównoważone wykorzystanie surowców lub (przykładowo) wykorzystanie bioplastików zamiast tradycyjnych sztucznych materiałów musi wiązać się z korzyścią finansową lub oszczędnościami dla producenta.

Przedstawiciele ministerstw podkreślili również znaczenie całościowego podejścia do cyklu życia produktu oraz rolę LCA (Life Cycle Assessment), czyli środowiskowej oceny cyklu życia. Jest to jedna z metod obliczania wpływu produktu lub usługi na środowisko, według której należy przeanalizować wpływ na środowisko nie tylko fazy produkcji, ale także preprodukcji, użytkowania oraz utylizacji, w tym również z uwzględnieniem odpowiedniej infrastruktury. Zarówno producenci, jak i klienci powinni brać pod uwagę cały cykl życia produktu (np. rodzaj surowca, z którego wykonany jest produkt, ilość emisji dwutlenku węgla do atmosfery podczas jego wytwarzania oraz wpływ jego utylizacji), a nie skupiać się wyłącznie na fazie produkcji. To z kolei wiąże się z nabywaniem przez przedsiębiorców nowych kompetencji w tym obszarze oraz z koniecznością edukacji społeczeństwa jako konsumentów. Ten aspekt stanowi wyzwanie również dla uczelni. Konieczne jest nauczanie „ekoprojektowania” na uniwersytetach oraz tworzenie nowych kierunków studiów dedykowanych biogospodarce w celu podniesienia kompetencji i świadomości zarówno klientów, jak i producentów w tej dziedzinie.

Jako kwestię blokującą rozwój bioekonomii w Polsce politycy na szczeblu krajowym wskazali również słabo rozwiniętą biotechnologię w Polsce. Według nich, brakuje wiedzy na temat innowacyjnych, nowych technologii z tego zakresu. Nowoczesne technologie nie są wdrażane i rozwijane, ponieważ przedsiębiorcy wolą korzystać ze starszych, ale dobrze znanych technologii, które nie są związane z biogospodarką, ze względu na brak ryzyka finansowego oraz, przykładowo, szybsze wdrożenie technologii.

Warto zauważyć, że przedstawiciele administracji o zasięgu krajowym wskazali powyższe bariery jako kluczowe i wymagające szczególnej uwagi przed podjęciem prac nad zmianami legislacyjnymi. W kwestii regulacji prawnych wskazano następujące problematyczne kwestie:

- brak kluczowych definicji kształtujących biogospodarkę, m.in. opakowania biodegradowalnego i grup bioodpadów,

- brak rozporządzenia o utracie statusu odpadu,

- częste zmiany w przepisach, które zniechęcają przedsiębiorców i nie motywują do inwestowania w nowe technologie związane z biogospodarką, które są inwestycjami ryzykownymi i mogą wiązać się z długim okresem zwrotu.

Istotną wadą jest również brak jednego ministerstwa odpowiedzialnego za rozwój, monitorowanie i finansowanie bioekonomii w Polsce. Aktualnie kilka resortów ma w swoich kompetencjach poszczególne gałęzie biogospodarki, co utrudnia jej kompleksowy rozwój. Każde ministerstwo działa osobno i skupia się na innej dziedzinie oraz jej poszczególnych aspektach.

Według rozmówców, kluczowym impulsem do wprowadzenia bioekonomii jest zmiana podejścia i zauważenie problemu w gospodarce liniowej. Dopiero identyfikacja problemu zmusza do podejmowania konkretnych działań. Biogospodarka potrzebuje synergii i współpracy między różnymi obszarami przemysłu, więc duży nacisk należy położyć na poprawę komunikacji między przedsiębiorcami, budowanie łańcuchów dostaw, poprawę logistyki oraz wymianę dobrych praktyk. Ponadto wdrożenia na dużą skalę muszą być oparte na mniejszych wdrożeniach, zatem należy zacząć implementację nowych technologii na szczeblu lokalnym, w poszczególnych regionach.

Przedstawiciele administracji o zasięgu lokalnym

Politycy na lokalnym szczeblu administracyjnym (urzędy marszałkowskie) wskazali odmienne podejście w stosunku do przedstawicieli ministerstw – według nich, najbardziej kluczową kwestią jest zmiana przepisów prawnych, które aktualnie spowalniają, a nawet blokują wdrażanie podejścia kaskadowego w różnych dziedzinach przemysłu. Politycy na szczeblu krajowym wskazywali istotę wdrożeń lokalnych, które będą podstawą do wielkoskalowych wdrożeń w kraju, jednakże przedstawiciele jednostek regionalnych, takich jak urząd marszałkowski podkreślają brak możliwości kompleksowego rozwoju biogospodarki lokalnie ze względu na bariery prawne.

W Polsce najbardziej problematyczne są procedury, przez które należy przejść, aby móc wykorzystać odpady jako surowiec w kolejnych procesach (aby pozbawić ich statusu odpadu). W pozostałych krajach Unii Europejskiej utrata statusu odpadu następuje na podstawie odpowiednio sprecyzowanych przepisów, natomiast w Polsce, zgodnie z ustawą o odpadach, odbywa się to na podstawie indywidualnie rozpatrywanych decyzji. Warunkiem otrzymania takiej decyzji jest między innymi wykazanie na podstawie badań, że dana substancja spełnia wymagania techniczne dla określonych celów, określone w odpowiednich przepisach i normach, oraz że istnieje zapotrzebowanie na produkt i że jest on bezpieczny dla środowiska. Procedury te są czasochłonne, a często również kosztowne, co skutecznie zniechęca przedsiębiorców do inw...