180 ekspertów przez kilka miesięcy pracowało nad rozwiązaniami do nowej krajowej polityki miejskiej. Efekty prac zaprezentowano podczas Kongresu Polityki Miejskiej, który odbył się w dniach 7-8 czerwca br. – tym razem w formule wirtualnej.

Zwiększanie dostępności, atrakcyjności oraz wykorzystania transportu publicznego wymaga zwiększania ilości oferowanych usług – zarówno w komunikacji miejskiej, jak i na kolei oraz poza miastami. Częstotliwość kursowania w miastach musi oferować kilkuminutowe interwały środkami transportowymi dostosowanymi do popytu. W przypadku małego popytu powinny być to małe jednostki, a w przypadku dużego – jednostki duże. W obszarach zamiejskich częstotliwość nie powinna być mniejsza niż pół godziny w godzinach szczytowych i godzinna w okresach pozaszczytowych. Ważne jest nie tylko usuwanie białych plam w postaci obszarów pozbawionych usług transportowych, ale również zapewnianie konkurencyjnej cenowo, całodziennej i całorocznej oferty, umożliwiającej dojazdy do pracy do miast wojewódzkich lub subregionalnych. 

Zbyt drogi transport miejski

Obecnie w transporcie pozamiejskim występuje bariera kosztowa korzystania z komunikacji publicznej, gdyż bilety miesięczne do 20-30 km osiągają cenę ok. 300 zł, zaś na dłuższe odcinki – odpowiednio więcej. To nie jest konkurencyjne cenowo w porównaniu do korzystania z własnego samochodu, zaś przy niskiej pensji i konieczności dojazdu 60-70 km (cena biletu – 450 zł) nie zachęca do podejmowania pracy. Nie tylko w obszarach pozamiejskich oferty cenowe są zbyt kosztowne, ale wysokie ceny biletów dotknęły także mieszkańców miast. W Krakowie od 1 lutego 2021 r. obowiązuje taryfa w następującej wysokości: bilet 20-minutowy 4 zł, bilet jednoprzejazdowy lub 60-minutowy 6 zł, bilet 90-minutowy 8 zł. Wprowadzenie tak wysokich cen biletów transportu zbiorowego jest – z punktu widzenia zarówno ekologii, jak i ekonomii – działaniem nieracjonalnym. Oznacza bowiem zachęcanie mieszkańców do korzystania z samochodu osobowego, co już przy obecnym udziale samochodu w podróżach jest poważnym zagrożeniem dla środowiska, a w konsekwencji zdrowia mieszkańców, szczególnie miast. 

Postawmy na przejazdy rodzinne 

W gospodarce rynkowej ceny są ustalane w wyniku gry popytu i podaży. Jeśli jednak rynek usług transportowych nie uwzględnia wszystkich kosztów, to ceny nie odzwierciedlają prawdziwych kosztów. Takim jaskrawym przykładem jest fakt nieopłacalności korzystania ze środków komunikacji zbiorowej, bo taniej jest korzystać z samochodu. Wynika to z faktu braku uwzględnienia wszystkich kosztów w rachunku ciągnionym, w tym kosztów zewnętrznych (zagrożenie środowiska, zagrożenie zdrowia, wypadkowość, hałas, wartość miejskiego gruntu). Gdyby te koszty były uwzględnione, to taka sytuacja nie wystąpiłaby na rynku. Dopóki jednak koszty zewnętrzne nie będą uwzględnione, to polityka taryfowa powinna tak kształtować relacje ceny biletów do kosztów paliwa, aby wyraźnie zachęcać do korzystania z komunikacji zbiorowej, a nie z samochodów. Dopóki w taryfach będzie się utrzymywała niekorzystna relacja cen w przewozie rodziny, np. czteroosobowej, środkami komunikacji zbiorowej w stosunku do kosztów (paliwa) przewozu samochodem, dopóty nie ma mowy o promowaniu komunikacji zbiorowej. Parytet cen biletów i kosztów paliwa musi stać się podstawowym pryncypium ustalania wszelkich taryf pasażerskich. Ta relacja kosztów powinna być tak ustalona, aby użytkowanie komunikacji zbiorowej przez czteroosobową rodzinę było co najmniej dwukrotnie tańsze od cen paliwa niezbędnego do przejechania samochodem osobowym danej relacji. 

Podwyżki nie tylko na bilety

Ewentualne podwyżki cen biletów w transporcie zbiorowym muszą być powiązane z adekwatnymi podwyżkami opłat za korzystanie z dróg i parkingów. Droga w gospodarce rynkowej również jest towarem podlegającym grze podaży i popytu. W miastach na drogi występuje duży popyt, ale podaż jest niewielka, zwłaszcza w obszarze centrum, co musi być zrekompensowane wysoką opłatą. We wszystkich innych obszarach miasta opłaty mogą być niższe, ale bezwzględnie powinny być egzekwowane. Dalej nie można uciekać przed koniecznością wprowadzenia opłat za wj...