Od 5 lat szrotówek kasztanowcowiaczek bezkarnie „pałaszuje” kasztanowce w całej Polsce. Na razie nie ma skutecznego sposobu na szkodnika. Jak więc pomóc kasztanowcom? Choćby zmniejszając populację szrotówka przez grabienie i niszczenie liści, w których zimują jego poczwarki. O skuteczności grabienia przekonali się poznaniacy, którzy ubiegłej jesieni uczestniczyli w akcji poznańskiej „Gazety Wyborczej” - „Ratujmy nasze kasztanowce”.

Szrotówek kasztanowcowiaczek po raz pierwszy pojawił się na południu Polski w 1998 r. Bardzo szybko rozprzestrzenił się na teren całego kraju. Niecałe 2 lata później pierwsze objawy żerowania owada stwierdzono w Poznaniu. W ubiegłym roku szrotówek pożarł 90% poznańskich kasztanowców. Podobnie było w większości miast polskich.

Kasztanowiec łatwym łupem

Dlaczego ten malutki motylek jest tak groźny dla drzew? Dorosła samiczka szrotówka składa jajeczka na wierzchu liścia. Z nich wylęgają się gąsienice, które wgryzają się pod blaszkę liścia i wyjadają jego miąższ. To sprawia, że liście przedwcześnie brązowieją i usychają. Miejsca żerowania gąsienic to tzw. miny. W nich młode szrotówki zamieniają się w poczwarki, z których po kilku tygodniach wykluwają się motylki.
Zeschłe liście opadają na ziemię. Przy dużym natężeniu szrotówka dzieje się to już w czerwcu. Tak wczesne opadanie liści jest bardzo niebezpieczne dla drzew, gdyż mocno je osłabia. Drzewa zmęczone walką ...

Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!

Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?