W polskim systemie gospodarki odpadami formuła in house przestała pełnić funkcję przewidzianą przez ustawodawcę – wyjątku stosowanego w sytuacjach skrajnych – i stała się narzędziem systemowej przebudowy lokalnych rynków.  Mechanizm, który miał stabilizować sektor, w praktyce bywa wykorzystywany do wypierania konkurencji, co prowadzi do efektów odwrotnych od deklarowanych: ograniczenia podaży usług, spadku efektywności oraz wzrostu kosztów ponoszonych przez mieszkańców. Wszystko dlatego, że in house przeradza się w monopol w czystej postaci.

Strukturalny charakter zmiany

Dane z raportu Izby Branży Komunalnej jasno pokazują, że zmiana ma charakter strukturalny. Po 2019 roku, w okresie szybkiego wzrostu kosztów systemu, odsetek gmin stosujących in house wzrósł z ok. 30% do ponad 60%. Rok później, w samym 2020 roku, aż dziewięć samorządów zdecydowało się na przejście na model powierzenia.  Równolegle obserwuje się konsekwentny zanik wykonawców prywatnych: w ciągu pierwszych dwóch lat od wdrożenia in house ich liczba spadła w jednej trzeciej gmin, a po kilku latach – niemal w połowie. Co więcej, wskaźniki kosztowe wskazują, że to gminy z modelem in house doświadczały szybszego wzrostu opłat – średnio o 319% w latach 2016–2022, przy 287% w jednostkach pozostających przy trybach konkurencyjnych. To wyraźnie podważa tezę, że powierzenie jest...

Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!

Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?